Sponiewierałem jak sukę i zostałem ukarany

Opowiadanie Erotyczne

Sponiewierałem jak sukę i zostałem ukarany

Pisząc to opowiadanie erotyczne, przemyślałem wiele spraw. Po obejrzeniu na jakiś kanale programu o różnych udziwnionych rodzajach seksu i fetyszach, przez myśl mi przeszło żeby też spróbować innego ze swoją laską. Jednak w pierwszej chwili odrzuciłem tą myśl widząc w oczach jej oburzenie i szlaban na sex przez najbliższe 100 lat.
Delikatnie zasugeruje – pomyślałem, przecież to nie wiele więcej od tego co dotychczas robiliśmy tylko w innym klimacie. Bijąc się z myślami i obserwując jak krząta się po pokoju, postanowiłem spróbować.
Podszedłem do niej zdecydowany, objąłem i szepnąłem do ucha „zrobisz mi loda suczko? Nie dostałem w twarz wiec to już był sukces, widziałem tylko jej zaskoczenie na buzi, ale kucnęła i zaczęła rozpinać mi rozporek. Klęknij – powiedziałem zdecydowanie, klęknęła ulegle i za chwile już miała kutasa w ustach, ciągnęła zachłannie, wsuwając go aż po same migdałki, złapałem ją za głowę i dosunąłem jeszcze mocniej, dociskałem kutasa, wciskając mocno do gardła, aż z trudem łapała powietrze. Poluzowałem trochę i powtórzyłem to znowu, krztusiła się, ale ciągle ulegle go obciągała. Ciągnij druta suko – powiedziałem. Lizała bez słowa, drżała cała z podniecenia wiec postanowiłem iść dalej.
Połóż się na podłodze rozkazałem, bez słowa położyła się czekając co dalej. Zsunąłem spodnie i kucnąłem nad jej twarzą, teraz mi liż jaja powiedziałem stanowczo.
Zaczęła lizać od spodu jądra, brać je do ust, ssać, było bardzo przyjemniej, ale nie wygodnie tak kucając.
Liż mi dupę – rozkazałem i poczułem język na swoim odbycie. Usiadłem na nim chcąc żeby wsunął się głębiej, poczułem jak wchodzi w mój tyłek. Muszę przyznać było to przyjemne uczucie. Po chwili już siedziałem na jej twarzy a ona świdrowała swoim językiem mój odbyt, wciskałem go jeszcze mocniej przyciskając pośladki do jej twarzy. Jednak traciła oddech, więc unosiłem się co chwilę żeby go złapała.
Kiedy poczułem, że już mam dość drążenie jej języka w mojej dupie, wstałem. Wskazałem by też wstała. Odwróciłem ją gwałtownie i silnie, przycisnąłem do stołu zmuszając do pochylenia się i wypięcia dupy. Uderzyłem dłonią w jej pośladek, po chwili ponownie, i jeszcze raz, zobaczyłem czerwone plamy od tych mocnych klapsów.
Wypnij się mocniej! – powiedziałem twardo – ponownie klepnąłem ją w dupę.
Mocniej! – powtórzyłem. Jeszcze! I znowu klaps. Jęknęła, ale nadal wykonywała polecenie. Wszedłem w nią od tyłu ostro, brutalnie, chuj wpakował się od razu w pizdę z całym impetem. Ruchałem ją szybko, mocno, jak jakieś napalone zwierzę, które chce zaspokoić swoje rządze. Co chwile ostry klaps w jej dupę i dalej jebanie aż po jaja. Chwyciłem ją za biodra i z jeszcze większym impetem, jebałem ją jak szybko i brutalnie mogłem. Byłem jak zwierzę wypuszczone z klatki niewidzące samicy od lat. Po chwili wsunąłem jej palca w dupę, jęknęła troszkę, nie wiem czy z bólu czy z rozkoszy. Posuwałem ją palcem, chwilę później zdecydowanie wsunąłem kutasa. Wszedł cały, przytrzymałem go w jej odbycie chwilę i zacząłem ją posuwać w dupę. Ostro kutas wchodził w jej odbyt, ręką próbowałem masować jej cipkę, ale ciągłe, ostre dymanie mi w tym przeszkadzało a nie chciałem przerywać tylko przyspieszyć, „jesteś moją suką! „ -powiedziałem stanowczo, jeszcze bardziej wchodząc w jej zwieracze. Jęczała głośno aż czułem, że dochodzę. Wyszedłem z niej szybko. Klęknij! – powiedziałem głośno. Grzecznie uklęknęła a ja trzymając fiuta w ręku spuściłem się prosto na jej twarz a później wciskając jej chuja prosto w usta. Wylizała go dokładnie, po chwili nie było na nim znaku spermy.

fota3

Podciągnąłem spodnie, zapiąłem rozporek, ona zbierała ciuchy i majtki z podłogi. Milczała jakaś zakręcona jak by nie w tym świecie była. Po chwili się opanowała. Spojrzała na mnie i powiedziała „dziś śpisz w salonie! Ty zboczeńcu”. Myślałem, że ci się podobało mruknąłem potulnie. Podobało? Jesteś zboczony! Trzasnęła drzwiami wychodząc z pokoju. No i mam szlaban na sex, pieprzę tą telewizję, już żadnych głupot nie oglądam! – powiedziałem ze złością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

four × 2 =