sex opowiadanie

Sex historia cz.10 – Na dwa baty.

Sex historia cz.10 – Opowiadanie Erotyczne.

Sex historia – Na dwa baty.

Ania wpadła niespodziewanie 2 dni po naszym trójkącie, była lekko podekscytowana widać, że to co chce powiedzieć ma mocno przemyślane.

– Podobał się trójkąt? – spytała od razu w progu.

– No tak – odpowiedziałem niepewnie.

– Bo to było dla Ciebie – odparła siadając na kanapie – nie gustuje w kobietach – dodała.

– Wiem i to było widać – mruknąłem niepewnie.

– A co liczyłeś na lizanko między nami? – roześmiała się.

– Aż takich fantazji nie miałem.

– Podobało się? – spytała ponownie.

– No – znowu odpowiedziałem niepewnie i ostrożnie.

– Bądź facetem i odpowiedz konkretnie, podobało się?

– Tak – odparłem choć czułem podstęp.

– Fajnie – uśmiechnęła się tajemniczo. Co kreci Cię najbardziej?

– No wiesz, to była tylko seks zabawa, patrzę na to z dystansem.

– Masz rację, my to my, a trójkąt to trójkąt.

– No właśnie – poparłem zadowolony.

– Nie dokończyłam wypowiedzi.

Zamilkłem  więc  kontynuowała.

– Tak więc jutro będzie drugi trójkąt ale z facetem i liczę, że to nie problem.

Zamurowało mnie, po chwili milczenia wykrztusiłem:

– Jak to z facetem?

– Normalnie, potraktuj go jak żywy wibrator, chcę takiej zabawy. I co ty na to? Dobrze zastanów się nad odpowiedzią.

– Jak to z facetem?

Nie dowierzałem w to, co usłyszałem.

– A normalnie. Pieprzenie mojej koleżanki było fajne? Było. Więc ja teraz chcę pieprzenia z drugim facetem. I jak?

– Ok. Masz rację ale przecież trzeba faceta.ostry sex tel

– Faceta już mam.

– Kto to? – spytałem zaskoczony.

– Nie znasz go i wyprzedzając Twoje następne pytanie nie pieprzyłam się z nim. Nie jest stąd więc to dobra opcja dla nas. Zgadzasz się?

– Powiedziałem już ok.

– Dobrze, to jesteśmy umówieni na jutro.

– Muszę lecieć  kotku – powiedziała czule całując mnie w usta.

Po chwili zniknęła za drzwiami. Sytuacja mnie zamurowała, a moja zgoda jeszcze bardziej. Miała ogólnie na mnie haka, pieprzyłem się z nią i koleżanką, a teraz kontra. Chyba tamten trójką był jej planem na ten – dalej analizowałem sytuację – czy dałem się podpuścić. Nic nie mogłem zrobić, czekałem na jutrzejszy wieczór.

W piątek dostałem smsa od Ani, treść była krótka „potwierdzasz?” Co miałem zrobić? Pełen mieszanych uczuć  wysłałem odpowiedź „tak.” Odesłała tylko uśmiechniętą buźkę. Jeszcze do tego momentu myślałem, że to żart ale teraz już wiedziałem, że mówi na serio.

Myślałem o tym, co czeka mnie wieczorem, „nastawiałem się” pozytywnie argumentując zrealizowaniem jej fantazji i użyciem drugiego faceta jak to ona argumentowała jako żywego „gadżetu”. Z jednej strony nie bardzo przekonywała mnie ta argumentacja ale z drugiej doceniałem jej pomysłowość,  przedstawienia tak tematu trójkąta. Ciążył na mnie fakt poprzedniego trójkąta, który co prawda nie był planowany prze zemnie ale jednak bez oporu wziąłem w nim udział czerpiąc przyjemność.

Czym więcej myślałem tym miałem więcej dylematów ale i bardziej oswajałem się z tą myślą. Może to był jej plan? Wciągnęła mnie w tamten trójką, żeby osiągnąć to co chciała? Poleciałem jak lep na muchy – podsumowałem swoje rozmyślanie.  Jeśli to był jej plan, to pełen szacunek za strategie i argumentację. Złapałem się na tym, że byłem z niej dumny, choć to ja zostałem w pewnym sensie zmanipulowany. No i za to ją lubię – powiedziałem głośno do siebie z lekkim uśmiechem. Moje rozmyślania przerwał dźwięk dzwonka do drzwi. Otworzyłem a w drzwiach stanęła Ania. Lekko mnie to zaskoczyło – pierwsza myśl „to był jednak wkręt”. Zobaczyła moją minę i powiedziała z uśmiechem:

– Zaraz będzie, nie przyjechaliśmy razem .

A jednak nie wkręt, nie byłem niczego pewien. Usiadła na kanapie i zamilkliśmy, nie da długo, bo usłyszałem pukanie do drzwi.

– Ja otworzę – Ania zerwała się z kanapy.

– Ok – odparłem rozlewając wino do 3 kieliszków.

Jedyna myśl – muszę się napić i to szybko. Ania wróciła z „gościem”.

– To jest  Tomek.

Przywitaliśmy się. Facet był przeciętny, patrząc na niego nie można było określić jego wieku, 30 czy 40 lat. Od razu zauważyłem, że nie czuje się pewnie, co mnie ucieszyło. To jest nas dwóch zestresowanych – pomyślałem. Świat się zmienia – podsumowałem w myślach.

Za to Ania wyglądała na zadowoloną i przejęła role gospodarza, nalewała sama wino,  czego nigdy nie robiła i rozmawiała wesoło. Po chwili zrozumiałem, że chce po prostu rozluźnić atmosferę. Nawet wymieniliśmy z Tomkiem kilka zdań. Nie wyglądał na świra, zwyczajny gość, który jak rozumiałem lubi się niekiedy zabawić.

Ania siedziała obok mnie, jednak po godzinie chyba się zniecierpliwiła i przesiadła się na środek kanapy. Po chwili położyła rękę na moim kroczu i zaczęła delikatnie masować mojego penisa. Tomek zauważył to ale nawet nie drgnął, pił wino lekko zmieszany ale i podekscytowany. Ania zaczęła dobierać się do moich spodni, jednak nie mogła ich rozpiąć, co ją lekko zirytowało.

– Rozepnij je.

Szybko i bez słowa odpiąłem guzik spodni, dalej już sobie poradziła,  po chwili mój kutas sterczał w jej ręku.

Ania spojrzała na Tomka, wzięła jego dłoń i położyła ją na swoim udzie.  Zrobiwszy to odwróciła się w moją stronę. Dla niego to był znak, że może się dołączyć. Po chwili jego dłoń masowała przez spodnie cipkę Ani. Ta natomiast położyła głowę na moim kroczu, zaczęła językiem jeździć wzdłuż mojego członka. Tomek po chwili trzymałem rękę w majtkach Ani i robił jej palcówkę. Podniecało ją to, bo z każdym jego głębszych ruchem pojękiwała cicho. Nie przerywała lizania mojego kutasa. Chciałem, żeby w końcu włożyła go całego do ust więc przycisnąłem jej głowę do kutasa, a on zniknął wreszcie na dłuższą chwilę w jej ustach.

Tomek zsunął spodnie Ani, była naga od połowy w dół. Kucnął przed jej rozchylonymi udami i zaczął lizać jej cipkę. Ona obciągała mi coraz szybciej uśmiechając się do mnie, bardzo jej się to podobało. Po kliku minutach takich pieszczot Tomek wstał i zrzucił z siebie ubranie, stał za Anią ze sterczącym kutasem, jakby zastanawiał się co ma teraz zrobić. Przerwała obciąganie spojrzała na niego i odwróciła się w jego kierunku. To dało mi chwilę, żeby się rozebrać.

Ona jak kotka z wypiętą pupą w moją stronę zbliżyła się do kutasa Tomka i po chwili łapczywie zaczęła go obciągać. Kiedy już się rozebrałem wszedłem na sofę łapiąc za jej biodra.  Po kilkunastu sekundach mój kutas był w jej cipce. Chwyciłem za biodra i zacząłem ostro pieprzyć ją od tyłu, wciskając biodra w jej pośladki.  Ania przerwała obciąganie Tomka, zbyt nią rzucały moje pchnięcia ale po chwili kiedy wyczuła mój rytm, a ja lekko zwolniłem zaczęła ponownie obciągać Tomkowi równocześnie czerpiąc przyjemność z posuwania.

Po kwadransie pozycja stawała się coraz bardziej niewygodna,  pieprzenie na wąskiej kanapie od tyłu nigdy nie może być wygodne. Przyspieszyłem i czułem jak dochodzi,  pojękiwała intensywniej i na chwilę kutas Tomka przestał ją interesować, skupiła się na sobie. Kiedy jej oddech wyrównał się po kilku delikatniejszych pchnięciach wyszedłem z niej, żeby odzyskać krążenie w nogach.  Ania jakby na to czekała, obróciła się w stronę Tomka kładąc  się na plechach. Od razu zrozumiał, że ma się na niej położyć i pieprzyć ją. Stałem z boku nie bardzo wiedząc, co mam z sobą zrobić. Ania chwyciła mnie za rękę mocno ściskając, jakby chciała pokazać, jak podnieca ją ta sex zabawa.

Pieprzył ją leżąc na niej.  Czułem, że jest bardzo podniecona, moją rękę ściskała coraz mocniej. Dociskał biodra mocno do jej podbrzusza rytmicznymi ruchami. On też był mocno podniecony,  jednak za długo jej nie rżnął. Wyszedł z niej po kilku minutach, chyba był zbyt nakręcony a nie chciał wystrzelić.

Ania siadła na kanapie, spojrzała na nas mówiąc:

– chodźcie tu.

Podeszliśmy ze sterczącymi kutasami. Najpierw mojego włożyła do ust  a Tomka penisa chwyciła ręką. Trzepała mu szybko nie przerywając obciągania mojego kutasa, jednak to chyba było jej mało. Po chwili nasze dwa kutasy lizała razem, próbując wciskać raz jednego raz drugiego w usta a nawet momentami oba naraz. Jedną ręka sobie pomagała nas obsługiwać a druga masturbowała się z szeroko rozwartymi nogami.  Trudno było wytrzymać taki widok, wystrzeliliśmy na jej twarz prawie równocześnie.  Ania zalała się spermą, ciekła po jej policzkach, ustach i skapywała na uda. Twarz miał zalaną białą spermą. Widok spermy jakby ją jeszcze bardziej podniecił, bo nie przerwała obciągania kutasów i przyspieszyła wkładanie paluszków w swoją cipkę. Po chwili wydawało się, że doszła.

Podałem wszystkim ręczniki, każdy wycierał się w skupieniu. Do każdego jakby dochodziło, co się stało,  sytuacja stawała się krępująca.  Najszybciej ubrał się Tomek i lekko zmieszany nie patrząc na nas szybko się pożegnał i wyszedł. Zostaliśmy sami.

– Podobało Ci się? – spytała Ania.

– Trochę.

– Myślałam, że się ni zgodzisz.

– Zgodziłem się, bo myślałem, że żartujesz  a później nie mogłem się wycofać. Ale  nie żałuję.

– Mam ochotę na seks – powiedziała zdecydowanie.

– Teraz?

– Zawsze mnie kręcił widok spermy. Możesz? Pewnie już nie? Zawsze spuszczasz się raz.

– Mogę jak się postarasz i chwilę odpoczniemy, po prostu trochę musisz popracować nade mną.

– Nie wiedziałam, że tak możesz. Chodź pod prysznic.

– Ok.

– A tak na marginesie, jesteśmy idealni dla siebie. Czy nie powinniśmy zamieszkać razem?

– To mi mówisz po trójkącie?

– To właśnie najlepszy moment – odparła wesoło.

– Ok, to zamieszkajmy razem ale pokręcona nieźle jesteś.

– Wiem i taką mnie lubisz, a teraz choć pod prysznic, bo mam ogromną chęć na seks.

About admin