Sex Historia cz.14

Sex Historia cz.14

Sex Historia cz.14

opowiadania erotyczne

Można robić sobie różne plany na weekend, jednak tak bywa, że ulegają one zmianie. Mój plan na ten weekend był prosty, wyspać się. Może wieczorem jakiś dobry film no i seks. Kiedy jednak zadzwonił telefon od dość dalekiej rodziny od razu czułem, że moje plany się zmienią. Po krótkiej rozmowie już wiedziałem, że co najmniej ulegną dużej korekcie. Okazało się, iż moja daleka kuzynka będzie w „mieście” i w jej imieniu zostałem poproszony, żeby zatrzymała się u mnie.
Kuzynka Anita nie była zbyt bliska, a praktycznie wcale. Widywaliśmy się na nielicznych spotkaniach rodzinnych. Takich spotkań unikałem jak ognia. Nawet nie bardzo pamiętałem żebym kiedykolwiek z nią dłużej rozmawiał.
Powiadomiłem Anię, że będziemy mieć gościa, co ją nawet ucieszyło. Mi ogólnie było obojętne i tak zawsze plany się zmieniały więc żadna nowość.
Anitę pamiętałem, jako dość przeciętną z urody. Trochę wiejską dziewczynę z dość pruderyjnymi zasadami. Przynajmniej tak ją odbierali w rodzinie. Miała może z 27 lat i większość czasu spędziła na wsi pomagając rodzicom. Coś studiowała, ale z tego, co pamiętam przerwała studia.
Posprzątałem trochę mieszkanie. Ania również się zaangażowała, bo jak pracuje się w dwójkę to po tygodniu braku czasu mieszkanie potrafi wyglądać, jakby przeszło przez nie tornado i tsunami.
Anita była punktualnie tak jak mi przekazano telefonicznie, a nawet za punktualnie pomyślałem, że pewnie chodziła pod blokiem czekając na umówioną godzinę.
Po przywitaniu zjedliśmy obiad, który sam przygotowałem. Rozmowa się zbytnio nie kleiła. Jej przyjazd był spowodowany tym, że postanowiła wrócić na studia, które przerwała i coś w związku z tym załatwiała. Zaproponowałem TV. Anita ożywiła się od razu.
– Chętnie, mam mnóstwo seriali do nadrobienia w domu brak czasu.
Spojrzeliśmy na siebie z Anią. Nie cierpię tych wszystkich prymitywnych tasiemców. Ania wiedziała, że zaraz pewnie coś powiem i skarciła mnie na zapas wzrokiem.
– Ok, to szukaj, co tam lubisz – mruknąłem i podałem pilota.
Anita prawie podskoczyła z radości i wręcz z zachłannością zaczęła przełączać kanały. Położyliśmy się na łóżku w trójkę, Anita, Ania i ja. Nie mogłem opanować gniewu, zwiać do drugiego pokoju nie mogłem, bo Ania nie zostanie z nią sama.
– Napijecie się wina?
– Chętnie – odparły razem prawie równocześnie.
Wyciągnąłem z barku butelkę białego wina i rozlałem po lampce.
– Jak już tak stoisz, to może przyniesiesz nam jakieś kołderki, bo trochę zimno się robi.
Ta zima była dość mroźna i mimo, że w domu termometr wskazywał przyzwoitą temperaturę faktycznie leżąc trochę było zimno. Przyniosłem dwie kołdry, dziewczyny się przykryły, a ja wsunąłem się pod kołdrę Ani. Piłem wino starając się nie patrzeć na ekran i zatapiając się we własnych myślach. Ania z Anitą trochę wymieniały uwag o serialu, który leciał na ekranie, ja milczałem. Ania od razu wyczuła, że się męczę i zaczynam się denerwować.
Poczułem jej dłoń pod kołdrą na moim udzie, to nie był przypadkowy dotyk. Ania zaczęła dotykać mnie w prowokacyjny sposób. Macała moje uda, brzuch i klatkę. Dotykała delikatnie, żeby nie było widać, że coś się dzieje pod kołdrą. Zresztą Anita tak wpatrywała się w ekran, że na nic nie zwracała uwagi. Ania uśmiechała się do mnie z błyskiem w oku, zawsze wiedziałem, że uwielbia takie prowokacje i mój opór, który tak łatwo przełamuje.
Po chwili czułem już podniecenie, mój kutas uwierał mocno moje dżinsy. To było miłe podniecenie, nie takie ekstremalne, a lekkie i bardzo przyjemne. Po kilku minutach macania mojego ciała z unikaniem mojego krocza, ręka Ani znalazła się na moim rozporku. Dotykała delikatnie masując wzdłuż zamka spodni. Sprytnie wsunęła jeden z palców w taki sposób, że rozsunęła zamek, a ja poczułem jak jej palec dotyka mojego członka przez spodenki.
Poczułem podniecenie ale i zaniepokojenie. Spojrzałem na Anię z miną mówiącą jedno „jest fajnie ale nie przesadzaj”. Ania uśmiechnęła się szeroko i w tym momencie poczułem jak rozpina guzik mojego rozporka. A to szelma – pomyślałem. Wsunąłem rękę pod kołdrę próbując zapiąć spodnie. Przecież co będzie jak Anita o coś poprosi? Jak wstanę?
Ania odsunęła zdecydowanie z miną nieznoszącą sprzeciwu moją dłoń próbującą zapinać spodnie. Nie wiedziałem co mam robić, kutas mi sterczał ale to mogło się tylko skończyć bólem głowy i złością. Podniecenie było już zbyt mocne, a raczej na finał nie było warunków. Pomyślałem, że przetrzymam, a jak położymy się spać to wtedy…
Ania dalej dotykała mnie w okolicach krocza. Wiedziałem, że dotykanie jej nie starczy. Poczułem jak wyciąga kutasa z moich spodenek i delikatnie zaczyna nim ruszać. Ścisnąłem nogi jak pensjonarka, jakbym bronił swojej cnoty. Moja reakcja wcale nie zniechęciła Ani, wręcz odwrotnie. Poczułem, że dotyka moich jąder i zaczyna się nimi bawić. Już wiedziałem, że postanowiła mi zwalić i wcale się nie przejmuje kuzynką. Jedno było pewne zapomniałem o serialu, bo walczyłem teraz ze swoim podnieceniem i z rozbawianą trochę Anią, która za wszelką cenę chciała się zabawić moim kosztem.
Starając się o tym nie myśleć próbowałem panować nad podnieceniem i coraz lepiej mi to wychodziło. Ania to zauważyła, spojrzałem na nią z triumfem, kontrolowałem podniecenie. Chwyciła więc moją dłoń i wprost skierowała do swoich majtek, nawet nie wiedziałem, kiedy odpięła guzik spodni. Poczułem jej mokrą cipkę, a moje opanowanie zniknęło całkowicie. Kiedy poczułem ciepło jej cipki chciałem od razu wsunąć w nią palec.
Spojrzałem na Anitę, uśmiechała się do ekranu popijając wino, nas praktycznie nie zauważała. Nie ociągając się wsunąłem palec w cipkę Ani, bardzo lubię to robić więc moje podniecenie wzrosło jeszcze mocniej. Ania coraz mocniej zalewała się swoimi sokami. Po chwili w jej dziurce były już dwa palce. Ruchy był delikatne i powolne ale Ani sprawiało to mocną przyjemność. Czułem, że jej ciało lekko drży, a jej oddech jest inny. Wydawało mi się, że to ja teraz triumfuje. Ania skupiła się na swojej przyjemności, co prawda w dłoni trzymała nadal mojego kutasa ale już tak się nad nim nie skupiała.
Kołdra poruszała się minimalnie wręcz niezauważalnie. Moja dłoń była mokra. Gdybyśmy byli sami dałbym ją właśnie do jej ust, żeby Ania wylizała z moich palców swoje soki. Ta myśl podnieciła mnie jeszcze bardziej. Niestety mogłem tylko o tym pomarzyć, jak ssie moje palce czując smak swojej cipki. Po chwili się opanowałem, bo ta fantazja mnie zbytnio nakręciła.
Ania wyczuła wzmożenie mojego podniecenia i wykorzystała to skrupulatnie. Wiedziałem, że było już po mnie, że nie dam już rady opanować podniecenia. Szepnąłem nie ale Ania wiedziała, że zaraz się spuszczę. Delikatnie przyspieszyła, a kołdra uniosła się mocniej, jednak w tym momencie to nie miało już dla mnie znaczenia. Nie mogłem już opanować podniecenia. Mocno wciskałem palce w jej cipkę czym bardziej zbliżał się mój orgazm. Po chwili wystrzeliłem, sperma wypłynęła zalewając dłoń Ani. Ona nie przerywała trzepania, aż nie pozbyłem się spermy do ostatniej kropli. Opanowanie wracało, spojrzałem na Anitę, przyglądała się z zaciekawieniem.
– Co się dzieje?
– Już nic – odparła z uśmiechem Ania.
– Możesz otworzyć tą komodą i podać ręcznik.
Anita wstała trochę zmieszana, wyciągnęła ręcznik z komody i podała Ani. Ania bez ceregieli odsunęła kołdrę, nadal w dłoni trzymała mojego kutasa. Puściła go wycierając ręcznikiem swoją dłoń ze spermy, następnie wytarła kołdrę. Anita przyglądała się cała czerwona jak burak tym zabiegom. Po chwili odwróciła głowę w stronę TV. Jednak serial ją już nie interesował, ukradkiem zerkała w naszą stronę.
Ania wycierała dokładnie mojego kutasa i trochę spodnie, które też poplamiłem spermą. Kiedy skończyła, spojrzała na Anitę.
– My tak mamy, lubimy sex. Chyba nie masz nam tego za złe?
– Nie – odparła Anita jeszcze bardziej czerwona.
Reszta wieczoru upłynęła w milczeniu. Butelka wina szybko się skończyła, a ja zastanawiałem się, jak jutro zachowa się Anita. W myślach już czułem obgadywanie całej rodziny. Byłem trochę zły na Anię.
Kiedy wszedłem rano do kuchni Ania z Anitą mocno o czymś dyskutowały ale zamilkły po moim wejściu.
– Obrażony za wczoraj?
Spojrzałem na Anitę mówiąc:
– Przepraszam za wczoraj.
– Nie masz za co, mi się spodobało, choć mało widziałam.
Ania się roześmiała, a po chwili usłyszałem:
– Ona nikomu nie powie, oj nie martw się. Aha i będzie u nas za tydzień. Prawda Anita?
– Jak mogę to będę.
– Zapraszamy – powiedziałem z uśmiechem i nieukrywaną radością, że wszystko pozostanie między nami.