Zabawa dildo – Opowiadanie erotyczne

zabawa dildo

Zabawa dildo

Opowiadanie erotyczne

Moja dziewczyna Ola miała dziś urodziny, więc praktycznie od rana w ten weekendowy dzień mieliśmy odwiedziny jej koleżanek. Imprezy nie planowaliśmy po ciężkim tygodniu, więc wpadały, składały życzenia i zostawiały prezenty. Miło mieć urodziny pomyślałem, patrząc na coraz większą liczbę paczek lodujących na fotelu. Umówiliśmy się, że wieczorem wspólnie przy lampce wina obejrzymy prezenty. Przy okazji przyglądałem się jej przyjaciółkom i znajomym. Zaskakujący przedział wiekowy, bo były i nastolatki, ale i dojrzałe kobiety, jak widać potrafi się z każdym dogadać. Minęła 20, skończyły się wizyty i życzenia, więc nalałem po lampce wina. Zabrałem butelkę wina do sypialni i zaczęliśmy rozpakowywać prezenty. Większość to były kosmetyki, jakieś drobne ciuszki, ale trafił się też prezent dość zaskakujący – żelowe dildo.

Portale Randkowe, czyli dobry sposób na samotność.

Portale Randkowe, czyli dobry sposób na samotność.

Portale Randkowe W dzisiejszych czasach, kiedy nasze kontakty towarzyskie zostały mocno ograniczone przez restrykcje związane z koronawirusem warto odwiedzić dobre portale randkowe. Może znajdziemy tam kogoś, kto okaże się idealną połówką albo nawiążemy flirt czy romans internetowy. Być może po zakończeniu pandemii ta znajomość przerodzi się w coś większego i bardzo gorącego. Zapraszamy do zapoznania się z rankingiem najlepszych serwisów randkowych. Takich, gdzie przy rejestracji nie żądają karty kredytowej, a jedynie podstawowych danych niezbędnych do stworzenia Twojego profilu. Jedni z Was szukają poważnego związku, inni natomiast samego seksu, dlatego w naszym rankingu portale są różnorodne pod tym względem.  Zapraszamy do …

Czytaj dalej

Wyruchałem moją pijaną laskę.

Wyruchałem moją pijaną laskę

Wyruchałem moją pijaną laskę.

Opowiadania Erotyczne

Była już ok 1 w nocy, a moja dziewczyna nie wracała z „babskiego wieczoru”, który systematycznie sobie urządzała z koleżankami, co parę miesięcy. Denerwowałem się trochę, bo ani nie zadzwoniła, ani nie odbierała telefonu. W końcu usłyszałem dzwonek do drzwi, miała swój klucz, ale pewnie nie chciało jej się szukać w torebce. Kiedy otworzyłem wszystko stało się jasne, w drzwiach stała mocno wstawiona Sandra.
– Jestem – powiedziała, tak jakbym jej przed sobą nie widział.
– Widzę, że jesteś – odparłem trochę zły, bo wróciła bardzo późno nie informując, co się z nią dzieje. Jednak takich tematów nie ma, co poruszać z podpitymi więc nic nie powiedziałem.

Czytaj dalej