Wyjazd pod camping.

Wyjazd pod kamping.

Wyjazd pod kamping.

Ilustrowane Sex Opowiadanie

Lato w pełni, więc wraz ze swoją dziewczyną Karoliną postanowiliśmy wybrać się na weekendowy wypad do domku kampingowego. Co roku tak robiliśmy, ale tym razem jako kompanów zabraliśmy ze sobą małżeństwo sąsiadów. Joannę i Donga, których poznaliśmy niedawno po wprowadzeniu do nowego mieszkania. Wyglądali na bardzo sympatycznych, więc zgadaliśmy się na wspólny wyjazd „integracyjny”. Dong był Polakiem, ale z domieszką azjatyckiej krwi, co zachwyciło Karolinę fankę Azji poczynając od kuchni, mody a kończąc na zwyczajach. Natomiast Joanna była ciemnowłosą wysoką ślicznotką i zapewne każdy facet zazdrościł Dongowi takiej małżonki.

Pragnienie kutasa – perwersyjny wieczór.

Pragnienie kutasa

Pragnienie kutasa – perwersyjny wieczór.
Często z Agą lubimy rozmawiać o seksie, nie ma dla nas tematów tabu, staramy się sobie urozmaicać życie erotyczne jak się da, gdyż jak większość ludzi lubimy sex. Może z tą różnicą, że my nie teoretyzujemy, a raczej praktykujemy to, co nam tylko przyjdzie do głowy.

Nietypowa zapłata za usługę IT

Nietypowa zapłata

Nietypowa zapłata za usługę IT

opowiadanie erotyczne

Jako lekki maniak komputerowy wśród znajomych służę jako pomoc w razie nagłych problemów z ich pecetem. Najczęściej to banalne sprawy, które staram się rozwiązać telefonicznie. Niekiedy jednak jestem zmuszony do wizyty, by wspomóc przyjaciół.

Dorota właśnie potrzebowała takiej pomoc. Komputer padł więc była w totalnej desperacji. Oferowała dobre wino i słodki deser więc jako fan jednego i drugiego postanowiłem ją odwiedzić.
Kiedy stanąłem w progu jej mieszkania nie widziałem jeszcze, żeby ktoś się aż tak bardzo ucieszył na mój widok. Dziękowała w progu, nie zdążyłem przecież jeszcze wejść i zdiagnozować problem.
Po wejściu natychmiast wziąłem się do roboty. Po chwili już wiedziałem, że komputer jest tak wysypany, że najlepszą metodą będzie zgranie jej danych i instalacja czystego systemu.
Dane się zgrywały na dysk zewnętrzny, a ja raczyłem się naprawdę dobrym winem i przepysznym ptasim mleczkiem.

Internetowe Randki

Dorota przysiadła się do mnie z lampką wina w ręku. Nie omieszkała znowu mi podziękować. Była wdzięczna, że dla niej zarwałem wieczór.
Nie znałem jej aż tak dobrze. To była koleżanka mojej koleżanki, spotkaliśmy się może kilka razy. Była atrakcyjną i elokwentną dziewczyną, z którą rozmowa nigdy nie jest nudna, na żaden temat. Z tego powodu z chęcią się zgodziłem na pomoc. Postawienie systemu na nowo to nieskomplikowana praca. Niestety jest nudna i prosta. Mieliśmy więc czas na rozmowy. System instalował się w tle.

Czytaj dalej

Ostry i niespodziewany spust do ust

ostry

Ostry i niespodziewany spust do ust. sex opowiadania Często z koleżankami chodziłyśmy na imprezy i właśnie tam poznałam Arka. Dałam mu swój nr telefonu, chciałam go poznać bliżej. Zadzwonił następnego dnia z pytaniem, kiedy będę w klubie. Umówiliśmy się na sobotni wieczór. Moje przyjaciółki nie chciały iść ponownie do tego samego klubu, ale po wielu namowach zgodziły się. I dotrwałyśmy do soboty. Niestety każda z nas była wyczerpana po ciężkim tygodniu pracy. Dziewczyny zastanawiały się, czy w ogóle wychodzić z domu. Zaproponowały domowe SPA, wieczór relaksu i odnowy. Przemyślałam pomysł i doszłam do wniosku, że jest on dobry. Trzeba wreszcie …

Czytaj dalej

Ssanko w lesie

Opowiadanie Erotyczne
Ssanko w lesie
Kiedy umówiłem się z Agą w upalny dzień na długi spacer po terenach leśnych pod miastem, nie byłem za bardzo zachwycony. Nie jestem zbyt wielkim zwolennikiem przyrody, zdecydowanie lepiej czuje się w dżungli dużego miasta niż lesie pełnym insektów i wszelkiego robactwa nazywanego naturą. Jednak Aga uwielbia naturę, lasy i zwierzęta. Ja co prawda też lubię zwierzaki, ale bardziej na talerzu do obiadu. Jednak dałem się przekonać, choć wiedziałem, że czeka mnie spacer wielogodzinny w towarzystwie nie tylko Agi, co by było miłe, ale chmary komarów i muszek, których podstawową rolą jest uprzykrzanie życia ludziom.
Było bardzo ciepło, wręcz panował duży skwar, co okazało się, że nie jest takie złe, bo jakoś nie było widać dużych ilości małych potworów atakujących kogo popadnie.
Idąc tak rozmawialiśmy o planach na wieczór czy pójść do kina czy posiedzieć w domu przy butelce wina.