Senne Mary

Senne Mary

Senne Mary

Opowiadanie dla dorosłych

Kiedy wszedł pod kołdrę poczułam od razu zapach jego perfum, ten delikatny zapach zawsze działał na mnie jak afrodyzjak. Zapewne przypadkiem otarł się delikatnie o moje ciało a ja odruchowo włożyłam dłoń pod jego koszulkę. Poczułam ciepło płynące od jego klatki piersiowej, którą tak zawsze lubiłam dotykać. Przytuliłam się do niego mocno a moja noga przesunęła się na jego krocze. Poczułam zgrubienie w jego spodenkach i nabrałam wielką ochotę, żeby mnie posiadł i zerżnął jak dziwkę wkładając fiuta w każdy mój otwór, ale On nadal leżał bez ruchu…, więc mogłam tylko dotykać i marzyć, jak kocha się, że mną bez opamiętania. Moja wyobraźnia działała i prawie poczułam jak jego kutas wchodzi we mnie od tyłu.  Moja cipka stała się wilgotna a ja docisnęłam nogę do jego krocza ohh jak bym chciała, żeby mnie teraz tak wziął od tyłu, tak chciałam wypiąć tyłek w jego stronę…

Nagle usłyszałam znajomy dźwięk zaraz, zaraz, co to? Oh budzik, przecież to mój budzik, dlaczego o tej porze dzwoni? Otworzyłam oczy spojrzałam na zegarek była 7 rano, no tak trzeba wstawać… Spojrzałam na miejsce obok było puste… no tak znowu miałam ten sen… Wstając łyknęłam antydepresant i uśmiechnęłam się do lustra, byle przetrwać ten następny dzień – powiedziałam głośno do siebie.

Porozmawiaj ze mną…