Nietypowe zlecenie - sex video
Ostry sex

Nietypowe zlecenie – sex video.

Nietypowe zlecenie – sex video.

Nietypowe zlecenie – sex video.
Od lat zajmuję się filmowaniem różnego typu imprez od rodzinnych do firmowych spotkań. Większość zleceń jest nudna, niestety nie ma pracy idealnej. Jednak jedno zlecenie zapamiętam bardzo długo.
Zadzwonił telefon i usłyszałem w słuchawce miły damski głos.
– Czy dodzwoniłam się do Pana od kręcenia video?
– Tak.
Nastąpiła dość długa cisza, aż w końcu głos kobiety ponownie usłyszałem w słuchawce.
– Mamy taki pomysł tzn. ja i mój chłopka.
Znowu nastąpiła pauza.
– Tak? – próbowałem zachęcić do szerszej wypowiedzi.

Seksowna sąsiadeczka
sex Historie

Seksowna sąsiadeczka i jej ciasna cipeczka.

Opowiadania Erotyczne

Seksowna sąsiadeczka i jej ciasna cipeczką. 

Siedziałem znudzony i trochę zmęczony tygodniem pracy, przeglądałem ofertę Netflixa, kiedy usłyszałem pukanie do drzwi. Spojrzałem przez wizjer, przed drzwiami stała Gosia, moja sąsiadka. Nie znaliśmy się za bardzo. Rozmawialiśmy może kilka razy wymieniając uprzejmości. Otworzyłem drzwi – uśmiechnęła się na mój widok.

– Przepraszam, ale może masz pożyczyć cukier? Chciałam zrobić jakieś ciasto, a tu cukru nie mam…
– Zaraz przyniosę – odparłem, wpuszczając ją do środka, a sam skierowałem się w kierunku kuchni.
– O masz Netflixa – zawołała do mnie spoglądając na TV w salonie.
– Tak mam, chcesz coś obejrzeć?
– Chcę też sobie wziąć, mogę spojrzeć?
– Jasne.

Przyniosłem kilogram cukru i położyłem na stoliku, ale Gosię już nie interesował cukier, ale oferta Netflixa. Sprawnie chodziła pilotem po menu w zupełnej ciszy.

– O to chciałam obejrzeć! – wręcz krzyknęła
– To możemy oglądać.

I tak nie miałem, co robić – pomyślałem. Gosia zerwała się z kanapy.

– Oj nie, nie będę przeszkadzać.
– Nie przeszkadzasz. Siadaj, zaraz przyniosę coś do picia i oglądamy.
– Może głodna jesteś? – dodałem
– Nie jestem, a możemy obejrzeć ten kryminał?

Sex w kuchni
sex Historie

Sex w kuchni dobry dla każdego.

Sex w kuchni dobry dla każdego.
Było gorące sobotnie popołudnie, moja dziewczyna Majka przygotowywała wyśmienity obiad. Usłyszałem znajome kuchenne krzątanie mojej majeczki. Podnieciła mnie myśl, że jest ona tam w swym seksownym fartuszku. Nie zwlekając dłużej udałem się do kuchni. Gdy do niej dotarłem zobaczyłem ją w moim ulubionym skąpym fartuszku. Majka jest blondynką średniego wzrostu z obfitym biustem i jędrnym, krągłym tyłeczkiem więc wyglądała bajecznie.
Ten widok podniecił mnie jeszcze bardziej. Uśmiechnęła się, gdy mnie tylko zobaczyła. Podeszła do mnie i z dużą radością pocałowała mnie. Po gorącym pocałunku wróciła do gotowania. Poczułem ogromną ochotę na sex. Podszedłem do niej od tyłu odsłoniłem włosy z jej szyi i zacząłem delikatnie całować. Nie było to obojętne mojej dziewczynie, cicho zamruczała.
Kontynuując pieszczoty rozwiązałem i zsunąłem jej fartuszek. Pozbyłem się też zbędnej sukienki. Będąc z tyłu mogłem podziwiać jędrną pupcię i wyobrażać cycuszki. Dotykałem biodra, uda, piersi, starałem się nic nie pominąć. Odwróciłem ją do siebie przodem, czułem, że Majkę podniecają moje poczynania. Chwyciła mnie w pasie i przyciągnęła do siebie. Nie wytrzymałem tego napięcia. Zacząłem namiętnie ją całować. W szybkim tempie pozbawiłem ją bielizny, była zupełnie naga, jej sutki stwardniały. Wyglądała cudownie, mój fiut szalał. Oparła się o blat stołu, a ja wróciłem do pieszczot. Całowałem każdy skrawek jej nagiego ciała, szyję, dekolt, ramiona, aż wreszcie dotarłem do kształtnych piersi. Uwielbiałem je więc pieszczoty były bardzo szczególne, całowałem, ssałem i ugniatałem rękami.

Ostre zaliczenie statystyki – seks z profesorkiem.

Opowiadania Erotyczne

Kończył się semestr i nieubłaganie zbliżał się termin zaliczenia ze statystyki, z którą miałam problem. Totalna porażka, nic mi nie wychodziło, uczyłam się i uczyłam, niestety bez większych rezultatów.
Tak jak myślałam, egzamin niezaliczony, trzeba było ustalić indywidualny termin poprawki. Termin poprawki został ustalony na czwartek, za około dwa tygodnie. Starałam uczyć się każdego dnia po kilka godzin. Szło mi troszkę lepiej ale nadal nie byłam pewna, czy zaliczę tę niewdzięczną statystykę. Nadszedł dzień egzaminu. Ubrałam się w elegancką ale delikatną i zwiewną sukienkę, jak nigdy rozpuściłam włosy.
Przede mną nie było wielu nieszczęśliwców więc po kilku kwadransach zostałam poproszona do sali. Wchodziłam z dużą niepewnością i strachem, profesor siedział za biurkiem. Był dosyć przystojny, miał chyba 43 lata. Wskazał miejsce gdzie mam usiąść, a następnie podał zadania do rozwiązania. Patrzyłam na nie z niedowierzaniem, były gorsze niż na egzaminie. Prawie nic nie potrafiłam, siedziałam i tępo wpatrywałam się w kartkę. Wiedziałam już, że statystyka będzie oblana, zastanawiałam się, co będzie dalej. Nie stać mnie było na zawalenie semestru.
Profesor wstał i zbliżył się do mnie, spojrzał na moją praktycznie pustką kartkę. Delikatnie pogładził mnie po włosach i powiedział, że możemy to załatwić w inny sposób, bardziej przyjemny. Milczałam, nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć, co zrobić. Po chwili szarpnął mnie za włosy tak, że odchyliłam głowę do tyłu. Przybliżył się, poczułam na plecach jego twardego penisa. Z dużą niepewnością odwróciłam się, a on kazał rozpiąć sobie rozporek, kiedy to zrobiłam zobaczyłam już bardzo nabrzmiałego fiuta.