seks z doktorkiem

Domowa wizyta – seks z doktorkiem II.

Domowa wizyta – seks z doktorkiem ciąg dalszy.

Seks z doktorkiem to bardzo przyjemne dla mnie wspomnienia więc bardzo chętnie nimi się dzielę. Zapraszam do lektury.

seks z doktorkiemPo wyjściu doktora zasnęłam natychmiast więc nie zamknęłam nawet drzwi. Obudziło mnie delikatne muśnięcie po policzku. Zerknęłam na zegarek była już 23:15. Z kuchni dochodził pyszny zapach kolacji. W pojemniku na stoliku pojawiła się kolejna dawka leków. Sięgnęłam po nie ale usłyszałam:
– Najpierw trzeba coś zjeść.
– Ok.
Wstałam i poszłam do łazienki, gdy wróciłam na stoliku była już kolacja. Zjadłam z apetytem i połknęłam tabletki.
– Chyba już lepiej?
– Tak.
Marzyłam o tym, by się położyć. Nie czekając dłużej zrobiłam to, po chwili już spałam. Nawet nie czułam, jak mój doktorek mierzył mi temperaturę. Przez sen usłyszałam:
– Zdecydowania za wysoko.
Po tych słowach obudził mnie podając kolejne leki, bez słowa zażyłam środki. Przeniósł mnie z salonu do sypialni. Nie protestowałam, ponownie natychmiast zasnęłam.  

Obudziłam się około 4, dostrzegłam uszykowaną tabletkę z informacją 4:30. Poszłam wziąć natrysk, wróciłam i połknęłam pigułkę. Po chwili zasnęłam.

Mój sen przerwał miły dotyk na udach. Mój doktorek lizał je z dużą namiętnością. Szedł coraz wyżej, aż dotarł do mojego wzgórka łonowego. Moja cipka stawała się wilgotna, wyciekały pierwsze soki, które natychmiast starannie były wylizywane. Lizał moją szparkę zachłannie, a następnie wsunął w nią palec później kolejny. Zwiększało się tempo z jakim penetrował moją muszelkę. Przestał wyciągając powoli palce, wsunął mi je do ust.
Zajął się moimi piersiami. Lizał i całował je. Niebawem poczułam jego penisa w swojej zalanej sokami szparce. Zaczął wolno i delikatnie, jakby niepewnie. Po chwili jego ruchy przyspieszyły. Penetrował mnie głębiej i głębiej. Moja pochwa oplatała ciasno sztywnego fiuta. Uniosłam wyżej pośladki, by mógł dopychać go jeszcze bardziej. Czułam jak mój organizm ogarnia niesamowita rozkosz.

Posuwał mnie jeszcze przez chwilę. Jego pulsujący członek zaczął wyrzucać z siebie nasienie. Objęłam go za szyję przyciskając do swych piersi. Nie chciałam, by ze mnie wychodził, było mi tak dobrze. W końcu uniósł się i wyciągnął kutasa z mojej jeszcze nienasyconej nim szparki. Zasnęliśmy w objęciach.

sextelefon

 

About Emanuel M.

Autor opowiadań i artykułów o tematyce erotycznej.