Sex w kuchni

Sex w kuchni dobry dla każdego.

Opowiadania erotyczne

Było gorące sobotnie popołudnie, moja dziewczyna Majka przygotowywała wyśmienity obiad. Usłyszałem znajome kuchenne krzątanie mojej majeczki. Podnieciła mnie myśl, że jest ona tam w swym seksownym fartuszku. Nie zwlekając dłużej udałem się do kuchni. Gdy do niej dotarłem zobaczyłem ją w moim ulubionym skąpym fartuszku. Majka jest blondynką średniego wzrostu z obfitym biustem i jędrnym, krągłym tyłeczkiem więc wyglądała bajecznie.
Ten widok podniecił mnie jeszcze bardziej. Uśmiechnęła się, gdy mnie tylko zobaczyła. Podeszła do mnie i z dużą radością pocałowała mnie. Po gorącym pocałunku wróciła do gotowania. Poczułem ogromną ochotę na sex. Podszedłem do niej od tyłu odsłoniłem włosy z jej szyi i zacząłem delikatnie całować. Nie było to obojętne mojej dziewczynie, cicho zamruczała.
Kontynuując pieszczoty rozwiązałem i zsunąłem jej fartuszek. Pozbyłem się też zbędnej sukienki. Będąc z tyłu mogłem podziwiać jędrną pupcię i wyobrażać cycuszki. Dotykałem biodra, uda, piersi, starałem się nic nie pominąć. Odwróciłem ją do siebie przodem, czułem, że Majkę podniecają moje poczynania. Chwyciła mnie w pasie i przyciągnęła do siebie. Nie wytrzymałem tego napięcia. Zacząłem namiętnie ją całować. W szybkim tempie pozbawiłem ją bielizny, była zupełnie naga, jej sutki stwardniały. Wyglądała cudownie, mój fiut szalał. Oparła się o blat stołu, a ja wróciłem do pieszczot. Całowałem każdy skrawek jej nagiego ciała, szyję, dekolt, ramiona, aż wreszcie dotarłem do kształtnych piersi. Uwielbiałem je więc pieszczoty były bardzo szczególne, całowałem, ssałem i ugniatałem rękami.

Majka chwyciła mnie ponownie w pasie i zajęła się moimi spodniami oraz bokserkami. Po chwili nie miałem ich na sobie. Zaczęła masować mojego sterczącego kutasa. Usiadła na krawędzi stołu, spieszyło mi się, żeby całować jej gładką cipkę. Usiadłem na taborecie i zanurzyłem język w obficie mokrej szparce. Dotyk nagiej skóry wokół dziurki niesamowicie mnie podniecał. Zawsze była dokładnie wydepilowana. Wykonywałem przez kilka minut te same ruchy. Mój język zaczynał od dołu i kierował się do łechtaczki, potem niknął w jej dziurce. Najgłośniejsze jęki rozkoszy słyszałem, gdy szybko i bardzo intensywnie lizałem łechtaczkę. Uwielbiam jej smak i zapach. Mój kutas był tak nabrzmiały, że aż żyły na nim pulsowały.
Przerwała, usiadła na mnie wbijając w siebie mojego fiuta. Nadziewała się delikatnie ale do końca. Robiła to z dużą precyzją i przyjemnością. Po kilku ruchach wstała, odwróciła się i usiadła na mnie tyłem. Uwielbiam tę pozycję. Lekko pochylona poruszała się szybko i energicznie. Rozkoszując się tym co robi trzymałem ją za biodra. Słyszałem jej szybki oddech. Dla zwiększenia przyjemności zmieniała rytm. Jej posuwiste ruchy zakończone były mocnymi posunięciami biodrami.
Po kilku minutach wróciła do wcześniejszej pozycji. Usiadła przodem i rozpoczęła szaleńczy galop. Wiedziałem, że potrzebuje ostrego seksu. Mimo ostrości jej ruchy były bardzo namiętne. Moje ręce zaciskały się na jej piersiach. Czułem dzikość, która potęgowała pragnienie i niedosyt. Z jej ust wydobywały się głośne jęki. Jej ciało napierało na mojego fiuta maksymalnie głęboko. Zdawałem sobie sprawę, że nie wytrzymam dłużej takiego tempa. Jej rozpływający się wzrok mówił mi, że i ona niebawem osiągnie maksimum przyjemności. Miło było widzieć rozkosz na jej twarzy z odległości kilku centymetrów.
Ponownie przyspieszyła. Płynnie wsuwała fiuta w siebie, a na końcu, gdy byłem już w niej głęboko, wykonywała gwałtowny ruch do przodu. To było niesamowite i dla mnie i dla niej. Wiem, gdyż z jej ust wydobywał się wtedy głośny jęk. Potem trochę delikatniej się cofała, by znów powtórzyć cały proces. Czułem, że jest maksymalnie głęboko. Moje ręce znowu zacisnęły się na jej biuście, czując jej brodawki. Miała pełną swobodę ruchów. Po długiej chwili zaczęła wykonywać inne ruchy, poruszała się tylko do przodu i do tyłu. Czasami sprawiała mi minimalny ból. Nie zwalniała, a ja nie alarmowałem. Widziałem, że zaczyna dochodzić. Była coraz głośniejsza. Moje ręce cały czas się zaciskały na jej biuście.
Majka wstała i uklękła przede mną. Objęła kutasa ustami i zaczęła lizać go językiem tak, jakby chciała bym spuścił się w usta. Włożyła sobie go płytko i pieściła językiem. Byłem nieźle napalony, gotowy do strzału. Wiedziała o tym i zaczęła wkładać zdecydowanie głębiej. Wkładała bardzo głęboko, aż czasami się krztusiła, czułem jej migdałki. Robiła to zachłannie, jak nigdy dotąd. Po paru chwilach moja pała zaczęła intensywniej pulsować. Nie wytrzymałem i przycisnąłem i przytrzymałem jej głowę przy kroczu. Zacząłem się puszczać salwa za salwą. Spermy było naprawdę sporo, gdyż kilka dni nie uprawialiśmy seksu. Starała się wypluwać kącikami ust ale nie dawała rady. Musiała dużo połknąć…ale nie była zła, wręcz przeciwnie…

About Emanuel M.