Ostre zaliczenie statystyki – seks z profesorkiem.

Opowiadania Erotyczne

Kończył się semestr i nieubłaganie zbliżał się termin zaliczenia ze statystyki, z którą miałam problem. Totalna porażka, nic mi nie wychodziło, uczyłam się i uczyłam, niestety bez większych rezultatów.
Tak jak myślałam, egzamin niezaliczony, trzeba było ustalić indywidualny termin poprawki. Termin poprawki został ustalony na czwartek, za około dwa tygodnie. Starałam uczyć się każdego dnia po kilka godzin. Szło mi troszkę lepiej ale nadal nie byłam pewna, czy zaliczę tę niewdzięczną statystykę. Nadszedł dzień egzaminu. Ubrałam się w elegancką ale delikatną i zwiewną sukienkę, jak nigdy rozpuściłam włosy.
Przede mną nie było wielu nieszczęśliwców więc po kilku kwadransach zostałam poproszona do sali. Wchodziłam z dużą niepewnością i strachem, profesor siedział za biurkiem. Był dosyć przystojny, miał chyba 43 lata. Wskazał miejsce gdzie mam usiąść, a następnie podał zadania do rozwiązania. Patrzyłam na nie z niedowierzaniem, były gorsze niż na egzaminie. Prawie nic nie potrafiłam, siedziałam i tępo wpatrywałam się w kartkę. Wiedziałam już, że statystyka będzie oblana, zastanawiałam się, co będzie dalej. Nie stać mnie było na zawalenie semestru.
Profesor wstał i zbliżył się do mnie, spojrzał na moją praktycznie pustką kartkę. Delikatnie pogładził mnie po włosach i powiedział, że możemy to załatwić w inny sposób, bardziej przyjemny. Milczałam, nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć, co zrobić. Po chwili szarpnął mnie za włosy tak, że odchyliłam głowę do tyłu. Przybliżył się, poczułam na plecach jego twardego penisa. Z dużą niepewnością odwróciłam się, a on kazał rozpiąć sobie rozporek, kiedy to zrobiłam zobaczyłam już bardzo nabrzmiałego fiuta.
Według wskazówek zsunęłam mu bokserki, a on przywarł mi głowę do swego krocza. Główką jeździł po mojej twarzy z coraz większą niecierpliwością. Wiedziałam czego chce więc rozchyliłam usta. Kiedy tylko to zrobiłam włożył go do nich natychmiast. Jego ruchy były bardzo delikatne, jakby sprawdzał teren. Usłyszałam – pracujesz na swoją ocenę. Wiedziałam, co to znaczy więc natychmiast zaangażowałam się bardziej. Ssałam go najlepiej jak tylko potrafiłam. Wpychałam go po samo gardło, by dać mu jak największą rozkosz. Z każdą chwilą posuwał mnie bardziej, nie zważając na to, że się dławię. Po kilku minutach docisnął moją głowę do siebie i sperma zalała moje gardło. Było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Nie mając innego wyjścia połknęłam każdą kropelkę jego nasienia.
Klęknął przede mną i włożył rękę do moich majteczek, które niebawem zsunął. Oczywiście mu w tym pomogłam unosząc swój jędrny tyłeczek do góry. Zaczął mnie lizać i dokładnie penetrować moją szparkę. Wbijał się najdalej jak tylko mógł. Zauważyłam, że jego penis znów stanął na baczność. Jęczałam z rozkoszy ale zaraz mnie uciszył. Nie wiadomo było, czy ktoś czeka za drzwiami. W już bardzo wilgotną cipkę wepchnął brutalnie trzy palce. Po kilu ruchach byłam gotowa na przyjęcie jego pokaźnych rozmiarów fiuta. Wyciągnął palce z napalonej cipki i podał mi dłoń. Wstałam, a on obrócił i pochylił mnie tak, że oparłam się rękami o ławkę. Bez zbędnej straty czasu wbił się we mnie po same jaja. Pieprzył mnie szybko i stanowczo, dobijał do końca. Jego napełnione spermą jądra obijały się o moje pośladki. Pochylił się nade mną, całował moją szyję od czasu do czasu gryząc ją. Poruszał się w idealnym rytmie, pomrukiwałam cichutko.
Nagle wyciągnął go ze mnie. Z biurka, które stało tuż obok wyjął jakąś buteleczkę. Poczułam, jak zaczął smarować mi ciaśniejszą szparkę. Pewnym ruchem włożył palec w drugą dziurkę. Nigdy nie uprawiałam seksu analnego. Usłyszałam – jeśli przyjmiesz go grzecznie, to zaliczysz poprawkę na piątkę. Sądziłam, że będzie jakaś “gra wstępna” ale on bez żadnego znaku wepchnął swojego olbrzyma w mój ciasny odbyt. Bardzo głęboko i bardzo mocno. Jęknęłam z bólu, strasznie bolało. Chyba dlatego, że jego fiut był ogromny. Na szczęście z każdą chwilą stawało się to coraz przyjemniejsze. Jego ręce powędrowały w kierunku cipki. Zaczął masować nabrzmiałą z podniecenia łechtaczkę oraz wkładać palce do środka mojej gorącej cipeczki. Byłam blisko szczytowania, poczułam rozkoszną falę rozlewającą się po ciele. On nie przestawał, rżnął moją ciasną dziurkę jeszcze przez kilkanaście minut. Po tych kilkunastu minutach poczułam jak ciepła, gęsta sperma zalewa mi całą pupę. Czułam jak jego nasienie wycieka, spływa po moich udach. Podał mi chusteczkę, bym mogła się powycierać. Klepnął mnie jeszcze na koniec w tyłek mówiąc – poprawka zdana bardzo dobrze, jeszcze nikt tak wyśmienicie nie zdał.
Troszkę poprawiłam swój wygląd. Profesor podał mi kartkę z rozwiązanymi zadaniami i poprosił, bym przesiadła się do dalszej ławki i przepisała jak najszybciej, gdyż mój egzamin trwał zbyt długo. Ja pisałam, a on wyszedł sprawdzić na korytarz, co się dzieje. Zostały dwie osoby, które poprosił do środka. Dostali po dwa proste zadania, byłam wściekła.