Byłem z Jowitą już 4 lata. Zaczęliśmy spotykać się w trzeciej klasie liceum i po kilku miesiącach staliśmy się nierozłączni. Bardzo zbliżyłem się do jej rodziny, spędzając więcej czasu w jej domu niż we własnym mieszkaniu, które otrzymałem w spadku po babci. Jej dom rodzinny był całkiem spory i bez problemu mieścił ich sporą rodzinkę.
Jej młodsza siostra, Zuzia, była tak ładna jak Jowita, może trochę szczuplejsza, bardziej niewinna… nie tak „pewna siebie” jak Jowita. Długie czarne włosy, piękne brązowe oczy i bardzo drobna sylwetka. Nigdy nie wiedziałem jej w makijażu, zawsze ubrana na sportowo najczęściej w krótkie szorty lub dżinsy i koszulkę.
Byłem napalonym 22 latkiem, kiedy poznałem Olę, była może nie superatrakcyjną dziewczyną o wyglądacie modelki, ale miała to „coś” w sobie i przyciągała chłopaków jak lep muchy. W końcu zwróciła na mnie uwagę i wykorzystałem tę chwilę i umówiłem się z nią do kina. Ze względu na początek pandemii kina świeciły pustkami to był moment pierwszego strachu przed nową grypą, więc nawet nie musiałem rezerwować wcześniej nawet biletów.
Moje fantazje z żoną cz.1 – opowiadania erotycznego
Moja żona i ja jesteśmy małżeństwem prawie 10 lat, wiele lat temu nasze życie seksualne było pełne przygód i dzikiej namiętności powoli namiętność wygasała i staliśmy się coraz bardziej konserwatywni i oziębli.
Moja żona jest piękną 34 letnią kobietą, o jasnych włosach, delikatnej jasnej skórze i zgrabnej sylwetce. Nie wyglądała na 34 lata a na znacznie młodszą dziewczynę. Wielu znajomych w pracy mi zazdrościło posiadania takiej kobiety a ja byłem z tego zawsze dumny.
Miewałem nie raz fantazję na temat oglądania jej z innym mężczyzną, temat mnie tak wciągnął, że strony Internetowe XXXo tematyce cuckold przeglądałem godzinami. W końcu postanowiłem powiedzieć o swoich fantazjach żonę, powoli tłumaczyłem jej na czym to polega. Iwona słuchała mnie w milczeniu, ale nie usłyszałem od niej słów potępienia ani aprobaty.
Jakieś dwa tygodnie później, kiedy uprawialiśmy seks, czułem, że nie jest on szczególnie satysfakcjonujące dla Iwony. Zacząłem więc szeptać do niej o tym, jak bierze do buzi innego kutasa, chciałem poznać jej reakcję, czy może się trochę podnieci. Zaczęła mnie po chwili namiętnie całować i była wyraźnie chętna do dalszych fantazji, więc kontynuowałem dalej, opowiadając jej jak obcy facet wpycha jej dużego kutasa w cipkę i zaczyna ją pieprzyć.
Uśmiechnęła się bardzo seksownym uśmiechem, jednocześnie całując mnie coraz bardziej namiętnie, ocierając się o kutasa swoimi biodrami. Byłem pewien, że przez jej umysł krążyły bardzo niegrzeczne myśli.
Masz kogoś z kim byś to zrobiła? – spytałem cicho, na te słowa jej język wszedł głęboko w moje usta, a po chwili oderwała się od nich szepcząc mi do ucha „Może”. “Myślisz, że chciałby cię On pieprzyć?” spytałem ciągnąc naszą fantazję. Nic nie mówiąc więcej zaczęliśmy się całować jak nigdy przedtem Ona była niesamowicie podniecona a ja ledwo opanowałem wystrzał spermy. Zwolniłem, bojąc się, że w każdej chwili spuszczę się i popsuję fantazję i ten nastrój.
„Rozmawiałaś z kimś na ten temat?” – szepnąłem, mając nadzieję, że odpowiedź będzie brzmiała „Tak”.
Iwona znów zaczęła mnie całować mocniej, jej oddech stał się cięższy. ” Po tym co mi powiedziałeś i pokazałeś dwa tygodnie temu rozmawiałem o tym z Adamem. Zgodził się, jeżeli na pewno tego chcesz…”
Przerwała na moment swój wywód i zsunęła się niżej biorąc mojego kutasa w usta. Ssała mi po patrząc prosto w oczy ” Tak bym mu ssała…” powiedziała.
Zaczęła mi rytmicznie obciągać a ja próbowałem nie dojść, chciałem tej zabawy więcej i liczyłem, że jeszcze tej nocy zobaczę, jak Adam rżnie moją żonę.
Odsunąłem jej głowę z mojego penisa mówiąc ” Zadzwoń do niego”.
Mam na imię Sandra i mam 26 lat jestem biseksualna więc przez całe życie miałam skomplikowany związek z moją seksualnością. Moje skłonności bi były źródłem niesamowitych przyjemności, ale również wielu problemów. Zrobiłam w swoim życiu wiele niemoralnych i zdeprawowanych rzeczy, nie raz czułam po nich kaca moralnego, ale z drugiej strony uwielbiałam też to, że je zrobiłam. Zrozumiałam, że bez względu na to jak się czuję po tym co zrobiłam zawsze wiedziałam, że było warto. Cieszyło mnie, że będę miała co wspominać na stare lata, ale też przyjęłam siebie jako po prostu jestem, czyli że kocham być niegrzeczną.
To historia sprzed wielu lat, kiedy miałem 25 lat i kolegę Tomka, który zaczął przyprowadzać na nasze spotkania towarzyskie swoją parę lat młodszą dziewczynę. Była bardzo ładna seksowna i ledwo skończyła 19 lat, ale to był taki typ dziewczyny, której raczej się nie przedstawia mamie, chyba rozumiecie o co mi chodzi było coś w niej hmm… “kurewskiego” to chyba najbardziej trafne określenie.
Wracajmy do historii… po kilku spotkaniach w których uczestniczyła Klaudia/ bo tak miała na imię/ gdzie siedząc głównie na kanapie piliśmy drinki, żartowaliśmy i opowiadaliśmy różne historie zauważyłem, że jej wzrok często ląduje na moim kroczu i nie wyglądało to na przypadek. I nagle w czasie jednego ze spotkań przy swoim facecie, raczej zawsze siedzieliśmy w trójkę pochyliła się w moją stronę, wyciągnęła rękę i chwyciła mnie za krocze! Tak szybko jak chwyciła tak szybko cofnęła rękę mówiąc “musiałam sobie pomacać” i roześmiała się głośno.
Wracając zamyślony z pracy prawie bym nie zauważył, że właśnie mijam się ze swoją koleżanką, którą znam się od bardzo dawna. Wyglądała jakby niedawno płakała, przywitałem się z nią całusem i spytałem, co się dzieje.
– Rzuciłam Arka – powiedziała ze smutkiem
– To chyba dobrze. – pomyślałem wiedząc, że od lat im się nie układa.
– No to szkoda… – powiedziałem, bo pewnie to chciałaby usłyszeć.
– się Wiem, że to dobrze, ale przecież to było jego mieszkanie, więc muszę coś wynająć albo wracać do rodziców a tam to się dopiero nasłucham.
-hmm bym Ci zaproponował zamieszkać u mnie, ale wiesz, że mam tylko kawalerkę…