Pragnienie kutasa – perwersyjny wieczór.

Pragnienie kutasa

Pragnienie kutasa – perwersyjny wieczór.

Często z Agą lubimy rozmawiać o seksie, nie ma dla nas tematów tabu. Staramy się sobie urozmaicać życie erotyczne jak się da, gdyż jak większość ludzi lubimy sex. Może z tą różnicą, że my nie teoretyzujemy, a raczej praktykujemy to, co nam tylko przyjdzie do głowy.

W czasie pewnego wieczoru doszliśmy do wniosku, że pora bardziej urozmaicić nasz sex i spróbujemy wiele nowych rzeczy, jakich wcześniej nie robiliśmy. Każdy miał coś przygotować jakiś własny pomysł na urozmaicenie wieczoru. Jedno tylko było wiadome wieczór będzie długi, a co nam szczególnie się spodoba dodamy do naszych codzienny sex zabaw.
Długo czekaliśmy na ten piątkowy wieczór pełni sex, ale i obaw, ja maiłem klika pomysłów, które chciałem wcielić w życie i pewnie Aga też. Każdy miał napisać na kartce, czego by chciał, żeby nie być aż tak mocno zaskoczonym i się przygotował mentalnie do tego „wyzwania”.

Podaliśmy sobie kartki. Siedząc przy piwie każdy w skupieniu i w pełnym zaciekawieniu i chyba już lekkim podnieceniu analizował oczekiwania drugiej strony. Nie mieliśmy nic komentować, zasada była jasna, każdy zgadza się na wszystko. Czytając oczekiwania Agi moje podniecenie rosło, ale i zaniepokojenie czy zrobię to tak jak oczekuje czy dobrze wszystko z tych zdawkowych zdań zrozumiałem.

– To, co idziemy się kąpać razem? Raczej stwierdziła niż spytała, bo tak miało to wyglądać wg pierwszego mojego punktu.
– To idziemy. – potwierdziłem skwapliwie, ale dość spięty sam nie wiedząc, dlaczego.
Weszliśmy do łazienki, pocałowałem ją w usta i spojrzałem na nas w lustro, staliśmy naprzeciwko siebie jeszcze całkiem ubrani, ale już dziwnie mocno podnieceni.
Zacząłem ściągać jej bluzkę i rozpinać spodnie ona również zaczęła mnie rozbierać, choć robiąc to nawzajem trochę sobie przeszkadzaliśmy, ale to też było miłe.

Spojrzałem w lustro i zobaczyłem nas stojących nago, mój kutas już był w pełnym wzwodzie, Aga trzymała go dłonią lekko nim ruszając. Uwielbiała zabawy moim kutasem i nigdy nie mogła przepuścić takiej okazji, żeby go nie dotknąć. Odkręciłem wodę w kabinie prysznicowej i oboje weszliśmy do niej. Woda ciekła strumieniami po naszych ciałach, a po cipce Agi strumień wody spływał między jej nogi co mnie bardzo kręciło.
– Umyć Cię suczko?
Tak właśnie chciała, żeby ją nazywał to było jedno z życzeń z kartki, ale nie tylko tak, ale i bardziej mocniej jednak na razie się hamowałem musiałem do tego „dojrzeć”.

– Nie pytaj rób, co chcesz. – odpowiedziała.
Upss – pomyślałem zapomniałem, że chciała żebym był zdecydowany. Sięgnąłem po gąbkę, nalałem płynu do kąpieli i powoli zacząłem mydlić jej ciało, zaczynając od jej piersi i ramion, powoli posuwałem się niżej mydląc ją dokładnie całe ciało, po chwili namydlałem jej cipkę i pupę oraz nogi. Kiedy odłożyłem gąbkę sięgnąłem dłonią do jej cipki myjąc ją, dotykając jej warg sromowych, by po chwili zająć się jej dupką. Czułem między pośladkami jej otworek, do którego jakby mimowolnie wsuwałem namydlany i mokry palec i przez chwilę wszedł w nią dość głęboko.

– Teraz ja – powiedziała biorąc gąbkę.
Zaczęła mnie namydlać bardzo mocno krążąc gąbka po moim ciele.  Na chwilę chwyciła kutasa w dłoń zsuwając z niego skórkę i również jego mocno namydlając a potem obmyła strumieniem ciepłej wody. Nie zapomniała również o mojej pupie, myła ją sama dłonią drażniąc przy tym jakby specjalnie mój otworek. Było to przyjemne i podniecające, jednak przerwała nagle te chwile przyjemności mówiąc nagle:
– Chce mi się sikać.
– To sikaj – odpowiedziałem podniecony, gdyż zawsze mnie kręcił widok, kiedy sika, choć nieczęsto to widziałem.
– Ja chcę na twojego kutasa – dodała.

Mój kutas jeszcze bardziej się wyprostował, kiedy to usłyszałem. Kucnąłem na dnie brodzika, mimo, iż był nieduży, czekając na to, co się stanie. Aga stanęła nade mną w rozkroku prosto nad moi sterczącym kutasem i po chwili poczułem i zobaczyłem strumień jej moczu spadający jak wodospad prosto na mojego chuja.

Poczułem ciepło, spływające po nim a widok cieknącej moczem cipki tak na mnie podziałał, że myślałem, że się spuszczę, jednak opanowałem podniecenie. Aga sikała dość długo, a mocz pryskał po mim ciele trafiając również w moją twarz, jednak to mi nie przeszkadzało, sytuacja była taka inna, perwersyjna i dziwna, że chciałem tylko teraz właśnie jej wylizać.

kutasa

Ona wiedziała, co ma zrobić przecież to był jedno z moich życzeń, podeszła wprost nad moją twarz, ostatnie krople spadały na mnie i kucnęła siadając prosto mi na twarzy.

Poczułem zapach jej cipki, smak wody, moczu i jej soczków. Mój język chodził po jej wnętrzu jak oszalały, wylizując wszystkie jej smaki, pragnąc wejść w nią głębiej. Jednak niedługo się tym miałem czas zabawić, a może długo tylko czas tak szybko przeleciał? Po chwili usiadła tak żeby mógł bardziej sięgnąć jej drugi otworek, jej mokrą dupcię z otworkiem, który nie mniej lubię i który mnie i tak samo podnieca.

Lizałem jej tyłek wkładając język i trochę tracąc oddech, ale co jakiś czas dawała mi odetchnąć podnosząc na chwilę swoją krągłą pupę, żeby za chwilę znowu usadowić się na mojej twarzy, gdzie nadziewała się na mój sterczący język, który wchodził w nią dość głęboko. Jednak nie wszystko może trwać wiecznie po paru minutach zabaw obiema dziurkami wstała a ja za nią. Wyszliśmy opłukani z pod prysznica.
Patrząc w lustro spojrzałem na nią i już widziałem, że chcę jej zasadzić kutasa od tyłu.

– Wypnij dupkę suko – powiedziałem zdecydowanie.
Oparła się o umywalkę, a ja jednym pchnięciem byłem już w niej, patrząc w lustro widzieliśmy swoje podniecone twarze. Słychać było tylko miarowe uderzenia ciała o ciało tak charakterystyczne do ostrego pieprzenia.

– Jesteś moją suką – powiedziałem głośno.
– Tak rżnij mnie w cipę – odpowiedziała podnieconym głosem.
Jebałem ją mocno przez wiele minut, a ona pojękiwała z rozkoszy.
– Kim jesteś? – Spytałem podniecony nie przerywając pieprzenia.
– Jestem twoją dziwką – powiedziała łamiący m się głosem z podniecenia.
– I kim jeszcze?
– Twoją kurwą i suką
Czułem, że jej słowa mogą doprowadzić, że moja sperma tego nie wytrzyma, więc powoli wyszedłem z niej, żeby opanować podniecenie, przecież to miał być długi wieczór.
– Obciągnij mi suko.

Klęknęła, biorąc mojego kutasa w usta, wsuwała go sobie całego, żeby już po chwili lizać jego główkę.
Widziałem w lustrze jak mój kutas znika w jej buzi, jak go liże, ociera nim swoje policzki, żeby po chwili ponownie znalazł się w jej ustach.
Po długich minutach takiego pieprzenia i obciągania w łazience wiedziałem, że pora przenieść się na łóżko. Szybko się w nim znaleźliśmy jakbyśmy się bali, że ktoś nam je zajmie.  Sięgnąłem do szafy wyciągając jej gumowe dildo. Wcześniej służyło ono tylko do jakiś żartów, ale dziś wg jej kartki miało służyć zupełnie do czegoś innego… Otarłem nim o jej buzię, żeby po chwili znalazł się w jej ustach.

kutasa– Ssij suko.

Zaczęła go lizać, całować i ssać jak mojego fiuta, położyła się bokiem, a ja po chwili już byłem w jej cipce. Ona lizała sztucznego fiuta, a ja ją posuwałem od tyłu. Pieprzyłem ją tak dłuższą chwilę, następnie zmieniłem dziurkę i wsunąłem kutasa w dupę. Wszedł dość łatwo, do końca. Powoli zacząłem ją posuwach w tyłek. Wiedziałem, że nie o to jej chodziło, bo po chwili sama wsunęła sobie dildo w cipkę.

Posuwałem ją na dwa baty, dwa kutasy były w niej równocześnie, chwyciłem sam trzymane przez nią dildo, żeby w jednym rytmie posuwać ją w obie dziurki. Posuwałem ją tak wiele minut jednym rytmem rozpychając jej dupkę i cipkę. Po paru minutach położyliśmy się na chwilę, żeby odsapnąć i trochę uspokoić nasze żądze. Jednak Aga poprosiła, żebym obrócił się na brzuchu i już po chwili jak to zrobiłem poczułem jej mokry język między moimi pośladkami.

Lizała je wzdłuż rowka, co chwilę zatrzymując się na mojej dziurce. Lizała i tyłek, drażniąc coraz odważniej otworek mokrym palcem. Po chwili wsunęła go całego, drugą rękę wsunęła pod mój brzuch i bez ceregieli trzepała mi kutasa. Jej palec, co chwilę penetrował moją dziurkę, a ręka trzepała kutasa w szybkim tempie.

Wiedziałem, że Aga chce żebym się spuścił i po chwili poczułem jak moja ciepła sperma strzela wprost na mój brzuch, pościel i jej dłoń. Odwróciłem się na plecy, Aga dalej trzepała mi konia, ale robiła to już delikatnie. Nachyliła głowę i polizała kutasa, zlizując z niego dość duże ilości spermy.
– No i miała być całą noc.
– Nie marudź było super – odpowiedziała wtulając się we mnie.
– Innym razem może uda nam się dłużej – dodała.

 
 
 
sextelefon

Nietypowa zapłata za usługę IT

Nietypowa zapłata

Nietypowa zapłata za usługę IT

opowiadanie erotyczne

Jako lekki maniak komputerowy wśród znajomych, służę jako pomoc w razie nagłych problemów z ich pecetem. Zazwyczaj to banalne sprawy, które staram się rozwiązać telefonicznie. Jednakże czasami jestem zmuszony do wizyty, aby wspomóc przyjaciół.

Dorota właśnie potrzebowała takiej pomocy, ponieważ jej komputer przestał działać, a ona była w totalnej desperacji. Oferowała mi dobre wino i słodki deser, a jako miłośnik obu rzeczy postanowiłem ją odwiedzić.

Kiedy stanąłem na progu jej mieszkania, zauważyłem, że nikt jeszcze nigdy nie cieszył się na mój widok tak bardzo jak ona. Dziękowała mi w progu, choć jeszcze nie zdążyłem wejść i zdiagnozować problemu. Po wejściu od razu zabrałem się do pracy. Po chwili już wiedziałem, że system jest tak rozsypany, że najlepszym rozwiązaniem będzie zgranie jej danych i instalacja czystego systemu.

Dane zgrywały się na dysk zewnętrzny, a ja cieszyłem się naprawdę dobrym winem i przepysznym ptasim mleczkiem.

Dorota usiadła obok mnie z lampką wina w ręku. Ponownie podziękowała mi za pomoc. Była wdzięczna, że poświęciłem swój wieczór dla niej. Nie znałem jej tak dobrze, była to koleżanka mojej koleżanki, spotkaliśmy się może kilka razy. Była atrakcyjną i elokwentną dziewczyną, z którą rozmowa nigdy nie była nudna, niezależnie od tematu. Dlatego z chęcią zgodziłem się jej pomóc. Instalacja systemu jest prosta i nieskomplikowana, ale niestety trochę nudna. Dlatego mieliśmy czas na rozmowy, podczas gdy system instalował się w tle.

Czytaj dalej

Ostry i niespodziewany spust do ust

ostry

Ostry i niespodziewany spust do ust.

sex opowiadania

Często z koleżankami chodziłyśmy na imprezy i właśnie tam poznałam Arka. Dałam mu swój nr telefonu, chciałam go poznać bliżej. Zadzwonił następnego dnia z pytaniem, kiedy będę w klubie. Umówiliśmy się na sobotni wieczór. Moje przyjaciółki nie chciały iść ponownie do tego samego klubu, ale po wielu namowach zgodziły się.
I dotrwałyśmy do soboty. Niestety każda z nas była wyczerpana po ciężkim tygodniu pracy. Dziewczyny zastanawiały się, czy w ogóle wychodzić z domu. Zaproponowały domowe SPA, wieczór relaksu i odnowy. Przemyślałam pomysł i doszłam do wniosku, że jest on dobry. Trzeba wreszcie wypocząć i zregenerować się. Zadzwoniłam do Arka i poinformowałam, że niestety nie będzie mnie. Od raz zaproponował kolejną sobotę, zgodziłam się.

Kolejny tydzień minął bardzo szybko, ale nie był tak wyczerpujący, jak poprzedni. Wszystkie w dobrym nastroju spotkałyśmy się u mnie. Dziewczyny opowiadały, co im się przytrafiło w minionym tygodniu. Aśka poznała przystojnego weterynarza, była nim zachwycona, ale nie wiedziała, czy on nią jest zainteresowany. Zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy na imprezę. Na miejscu byłyśmy około 20 i od razu zaczęłyśmy zabawę. Arek dotarł do nas około 21:30.

Bawiliśmy się bardzo dobrze. Nawet nie zauważyłam, że już pierwsza. Doszłam do wniosku, że czas wracać. Pozostała tylko niedziela, a od poniedziałku znowu zamieszanie w pracy, oddawanie raportów i wszelkie podsumowania. Pożegnaliśmy się w miłej atmosferze. Umówiliśmy się na kolejną sobotę, ale już w innym miejscu. Dziewczyny były bardzo zadowolone z zaproponowanego lokalu.

Gorące sex telefony

Troszkę się spóźniłyśmy, gdyż Ola nie mogła wyrwać się z pracy więc zamiast na 19 byłyśmy około 21. Nowy lokal okazał się świetny pod każdym względem. Świetna muzyka i ludzie. Oferowali nietypowe przekąski, jak się okazało bardzo dobre. Nie narzekałyśmy na powodzenie, co jakiś czas ktoś podchodził proponując drinka lub zapraszając do wspólnej zabawy. Dziewczyny były zachwycone, czuły się dopieszczone. Ja także nie narzekałam, tylko Arek była jakiś nijaki, nie tak wesoły jak zazwyczaj.
Około północy wyszłam zapalić, prócz mnie nikt nie miał ochoty na papierosa. Ogólnie to bardzo mało paliłam, paczkę na dwa tygodnie. Coraz bardziej byłam przekonana do tego, by rzucić palenie. Na zewnątrz nie było prawie nikogo, chodziłam wzdłuż budynku. Nagle poczułam delikatne, ale stanowcze szarpnięcie. Tajemniczy osobnik pociągnął mnie za budynek, gdzie panowała zupełna ciemność.

– Oj, niegrzeczna jesteś. Nie dość, że się spóźniłaś, to jeszcze nie masz dla mnie czasu. Zostaniesz ukarana i wykonasz wszystko co mówię!
To jakaś paranoja, co on sobie wyobraża. Odwróciłam się energicznie i dałam krok do przodu. Arek chwycił mnie za włosy.
– Nigdzie nie pójdziesz, dopóki mi nie obciągniesz! I nie krzycz, nie ma sensu! Nie będę Cię przecież zmuszał. Wyciągniesz mi kutasa ze spodni i zajmiesz się nim odpowiednio. Spodobałaś mi się i wiem, że się dogadamy. Pamiętaj o tym, że lubię, jak laska klęczy. To taka mała sugestia dla Ciebie. Nie traćmy więcej czasu, bierz się do roboty! Mój fiut jest już gotowy więc nie będziesz musiała się zbytnio napracować.

 

Stałam w bezruchu. Takiego czegoś się nie spodziewałam. Co to miało być. Pomyślałam, że to kiepski żart. Chwilę później okazało się, że to nie jest żart. Arek chwycił mnie za szyję i przydusił do dołu. Bez słowa klęknęłam i sprawnie rozpięłam mu rozporek. Sięgnęłam dłonią w bokserki i wyjęłam kutasa. Zsunęłam mu spodnie i przeszkadzającą bieliznę. Wzięłam już sterczącą pałę i przyłożyłam do ust. Trzymając mnie za głowę próbował wcisnąć fiuta. Ja jednak tylko delikatnie wargami ściągałam napletek. Po chwili zaczęłam sprawnie pracować językiem. Wzięłam go w dłoń i poruszałam skórką w różnym tempie. Lizałam główkę, ale co jakiś czas pochłaniałam całego. Wchodził głęboko w moje gardło, zaczęłam się dławić. Wpychał go jeszcze głębiej i mocniej. Po kilku minutach obciągania i posuwania mnie w usta odsunął się ode mnie. Powiedział, bym wstała i wypięła się. Tak też zrobiłam. Wypięłam swą jędrną pupę. Zsunął mi spodenki wraz z majtkami.

Poślinił dłoń i przez krótką chwilę masował moją dokładnie wydepilowaną cipkę. Przysunął fiuta do wejścia i wsunął czubeczek, pchnął powoli wsuwając się głębiej. Chyba z racji małej ilości partnerów byłam dosyć ciasna więc powolnymi ruchami wpychał się głębiej. By nie stracić równowagi oparłam się o ścianę, wypinając się bardziej. Jednym pchnięciem wbił się do końca, jęknęłam głośno. Złapał mnie za biodra i mocno posuwał. Znowu jęknęłam z bólu, ale nie zważał na to, nie słuchał. Jeszcze mocniej mnie chwycił i ładował, jak oszalały. Dobijał aż po same jaja, które się o mnie obijały. Rżnął mnie szybko i głęboko. Wbrew sobie zaczęłam odczuwać przyjemność. Spodobało mu się to więc zwolnił i skupił się na dokładności. Zajął się też moimi nabrzmiałymi z podniecenia piersiami. Wykonał jeszcze kilka pchnięć i doszłam.

Wyciągnął ze mnie kutasa i ponownie wskazał mi pozycję klęczącą. Bez ceregieli wpakował go do moich ust i kazał się odwdzięczyć za orgazm, który mi dał. Kutas pęczniał w mych ustach. Obciągałam szybko, ssałam i pieściła językiem na zmianę. Przyssałam się do niego, był bardzo smaczny. Wszelki opór zniknął. Moje zaangażowanie było widoczne. Jego potężny drąg zaczął pulsować. Trysnął wprost do moich ustach i trzymał mi głowę, dopóki ostatnia kropla nie wypłynęła mi do gardła. Połknęłam wszystko i wylizałam fiuta z resztek spermy. Po tym wszystkim usłyszałam: byłaś niesamowicie dobra, chodźmy bawić się dalej…

Więcej opowiadań erotycznych znajdziecie na stronie głównej naszego portalu erotycznego.

sex telefon

Ssanko w lesie

Opowiadanie Erotyczne

Ssanko w lesie

Kiedy umówiłem się z Agą w upalny dzień na długi spacer po terenach leśnych pod miastem, nie byłem za bardzo zachwycony. Nie jestem zbyt wielkim zwolennikiem przyrody, zdecydowanie lepiej czuje się w dżungli dużego miasta niż lesie pełnym insektów i wszelkiego robactwa nazywanego naturą. Jednak Aga uwielbia naturę, lasy i zwierzęta. Ja co prawda też lubię zwierzaki, ale bardziej na talerzu do obiadu. Jednak dałem się przekonać, choć wiedziałem, że czeka mnie spacer wielogodzinny w towarzystwie nie tylko Agi, co by było miłe, ale chmary komarów i muszek, których podstawową rolą jest uprzykrzanie życia ludziom.
Było bardzo ciepło, wręcz panował duży skwar, co okazało się, że nie jest takie złe, bo jakoś nie było widać dużych ilości małych potworów atakujących kogo popadnie.
Idąc tak rozmawialiśmy o planach na wieczór czy pójść do kina czy posiedzieć w domu przy butelce wina. Zagłębiając się coraz bardziej w las musiałem stwierdzić, że spacer jest nawet fajny, ale przez to, że ciągle sączyłem wodę, poczułem nieodpartą chęć wysikania się.
Idę siku – powiedziałem do Agi schodząc lekko ze ścieżki.
Potrzymać ci? – zażartowała.
Chciała mnie speszyć – pomyślałem i odparowałem: jasne bardzo chętnie.
Tak? – spytała z niedowierzaniem.
Tak – odpowiedziałem jeszcze pewniej widząc, że wygrywam tę potyczkę słowną.
Ok – powiedziała schodząc za mną ze ścieżki.
Stanęła obok mnie i wyciągnęła rękę do rozporka. No to mnie zrobiła- pomyślałem nie wiedząc jak się zachować. Stałem w bezruchu czekając na dalszy przebieg zdarzeń.
Rozpięła mi rozporek, trochę poirytowana szukała dłonią jak wyciągnąć mojego fiuta z majtek. W końcu znalazła „dojście” i triumfalnie wyciągnęła mojego kutasa.
No to sikaj – powiedziała trzymając go w dłoni.
Tak mnie ta sytuacja zaskoczyła, że nawet kutas trzymany w ręku Agi nie stanął mi, po prostu speszyłem się, ale lać mi się nadal chciało. Po chwili skupienia zacząłem sikać mocnym strumieniem na runo leśne. Cóż za ulga pomyślałem zapominając przez chwilę, że to Aga trzyma mojego ptaka, kierując strumień moczu. Kiedy skończyłem, mimo że jeszcze kapały ostatnie krople moczu, zaczęła nim ruszać, na to tym razem kutas mój zaczął reagować prawidłowo.
Chcesz mi go strzepać – spytałem bezpośrednio nie mogąc opanować podniecenia.
Nie strzepać, ale obciągnąć – mówiąc to kucnęła i językiem zaczęła wylizywać ostatnie krople moczu. Po chwili już miała go całego w ustach. Brała głęboko, żeby po chwili wyciągnąć go z ust i przez chwilę masować dłonią. Powtarzała to kilka minut, co mnie doprowadzało do seksualnego szału, że nie ciągnie go cały czas a tylko prowokuje na chwilę. Jednak zmieniła taktykę i mój chuj już non stop był ssany i lizany. Byłem tak bardzo podniecony, że dopiero teraz zauważyłem, że na ścieżce obok stoi parka przyglądając się nam bezczelnie i z zaciekawieniem.

sextelefon
Tani sextelefon

Stop- powiedziałem dodając. Ludzie!
Aga przerwała na chwilę nadal kucając, odwróciła głowę w stronę ścieżki, była odwrócona do nich tyłem. Dopiero teraz zrozumiałem, że nieproszeni goście mogli co najwyżej widzieć głowę Agi przy moim rozporku i nic więcej, bo ona zasłaniała im resztę.
Przesuń się – powiedziała zdecydowanie.
Co robisz? – spytałem zaskoczony próbując chować nabrzmiałego kutasa w spodniach.
Nie – powiedziała ostro, odrzucając moją dłoń.
Przesunęła mnie zdecydowani tak, że staliśmy bokiem do zerkającej pary. Dopiero zrozumiałem, że ona chce by patrzyli. Para stała w milczeniu i było widać podniecenie na ich twarzach. Stali przecież dość blisko, żeby im się przyjrzeć a oni nam.
Aga wróciła do robienia mi loda, ciągnęła i ssała go teraz z większą zachłannością, nie powstrzymałem się, żeby spojrzeć czy jeszcze są. Stali jak wmurowaniu jakby każdy ich ruch mógłby nas wystraszyć i koniec przedstawienia.
Jednak Aga nie chciała kończyć ssała teraz moje jajka, widziałem, że spogląda na nich prowokacyjnie jakby chciała się spytać „dobrze widzicie?” to ją bardziej podniecało i mnie chyba też.
Oglądali nas obcy ludzie jak ona ssała mi pałę, jak lizała moje jaja, tak to było podniecające.
Poczułem napływającą spermę, która tylko czekała, aby wystrzelić prostu w usta Agi. Po chwili tak się stało i jej usta napełniły się moją spermą, która wypływała jej na brodę z kącików jej zmysłowych ust. Szybko zlizała językiem odrobinki spermy i wzięła chuja jeszcze na chwile do ust zerkając na parę – oni stali nadal.
Aga wstała a ja szybko zamykałem rozporek. Spojrzałem w stronę pary a ona szybkim krokiem znikała w głąb lasu.
Idziemy w drugą stronę –powiedziałem z uśmiechem.
A dlaczego? – spytała prowokacyjnie.
A bo tak – odpowiedziałem nie chcąc wdawać się w dyskusję.
Ok. ok., żartowałam – odpowiedziała Aga.
I jak spacer w lesie? Nie taki straszny chyba?
No nie – faktycznie taki spacer to ja mogę codziennie uskuteczniać.

sex telefon

Obciąganie na siłowni

Obciąganie na siłowni

Seks opowiadanie

Obciąganie na siłowni

Kiedy właśnie zamykałem drzwi swojego mieszkania usłyszałem głos Patrycji.
– Ja do Ciebie, a Ty gdzieś wychodzisz?
– Do mnie? Właśnie wychodzę na siłownie, chyba że poczekasz na mnie w domu? Ale trochę to potrwa.
– Na siłownie? – powtórzyła zaciekawiona.
– Do fitness klubu? – spytała.
– Nie do klubu, kolega ma siłownię małej dobudówce i jadąc na urlop zostawił mi klucze.
– To mogę iść z Tobą? Posiedzę popatrzę sobie jak trenujesz.
– Jasne – to tu obok na osiedlu 2 minuty spaceru.
– Super – powiedziała.

sex telefon
Widać, że ją ucieszyło, że może iść popatrzeć na trening.
Dzień był upalny, temperatura dochodziła prawie do 30 stopni. Mi to odpowiadało lubię wysokie temperatury, ale na twarzy Patrycji po wyjściu z budynku, uderzenie ciepła wywołało grymas na jej buzi.
– Nienawidzę upałów, prawie się gotuję. Jak Ty możesz ćwiczyć w takim upał? Pewnie tam klimatyzacja? – spytała.
– Klima? Dobre – roześmiałem się głośno.
– To nie luksusowy fitness klub tylko przydomowa siłownia, jedno pomieszczenie i to wszystko.
– Rozumiem – odpowiedziała niezachwycona.
-Po chwili byliśmy na miejscu, budynek gospodarczy był przy dość okazałym domu kolegi, który właśnie bawił się na urlopie w jakiś ciepłych krajach.
Otworzyłem drzwi i wpuściłem do środka pierwszą Patrycję. Rozejrzała się zaciekawiona, pomieszczenie nie było duże, dwie ławeczki, atlas i parę przyrządów do treningu mięśni brzucha i poukładane hantle.
– Nawet tu fajnie – stwierdziła.
– Też lubię tu przychodzić trenować. Nie ma ludzi jak w klubach i zawsze sprzęt wolny – zaśmiałem się.
– No dobra to ja się przebieram, a TY sobie siadaj na ławeczce.
Zdjąłem koszulkę i spodnie, odwrócony do niej bokiem i udając, że mnie to nie krępuje.
– Ale Ty zbudowany, nie widać było tego tak aż w ubraniu – czułem jej wzrok na ciele.
Speszony lekko chciałem się szybciej przebrać. Odpowiadając pod nosem:
– bez przesady nie jestem jakoś super zbudowany.
Szybko zacząłem naciągać na siebie dres.
– T y chyba zwariowałeś – nagle powiedziała podniesionym głosem.
– Co? – spytałem zaskoczony.
– W ten upał, gdzie tylko trochę tu jest chłodniej niż na zewnątrz chcesz ćwiczyć w dresach?
– Zawsze tak ćwiczę i żyje – dodałem.
– Mowy nie ma, ćwicz w spodenkach – stwierdziła stanowczo…Jeszcze mi tu zemdlejesz i będzie.
– Nie zemdleje – zawsze tak trenuje…A zresztą nie mam krótkich spodenek tylko slipki.
– No to co? Majtki jak majtki.
– No dobra poddałem się – choć dla mnie to trochę dziwne.
Zdjąłem ledwo założony dres i zostałem w szarych slipkach. Spojrzała na mnie.
Naprawdę fajnie wyglądasz – stwierdziła jakby zamyślona.
Przemilczałem ten komplement i po rozgrzewce zacząłem serie ćwiczeń na klatkę zapominając, że ćwiczę tylko w majtkach. Patrycja chcąc chyba nie przeszkadzać milczała popijając mój napój energetyczny i obserwowała ćwiczenia. To nie był zły pomysł trenować w ten upał tak ubrany, czułem się zdecydowanie lepiej niż w stroju sportowym, chociaż pot też spływał ze mnie. Kiedy robiłem ćwiczenia wyciskania na ławeczce i po zakończonej serii chwile się nie podnosiłem odpoczywając leżąc usłyszałem:
– widać twojego fiutka masz luźne te majtki.
– Przepraszam – powiedziałem speszony, szybko ściągając uda razem jak pensjonarka.
– Mi to nie przeszkadza tak tylko powiedziałam – stwierdziła
– Nie przeszkadza czy się podoba? – spytałem zaczepnie.
– Podoba i to bardzo – powiedziała z uśmiechem.
– I mam różne takie myśli – dodała.
– Jakie? – spytałem i czułem, że zaczyna mnie to podniecać i jakoś serie treningu, które mam do wykonania odchodzą gdzieś, jako element mało istotny.
– A takie, że Ci na tym atlasie obciągam – powiedziała patrząc mi w oczy.
– To ławeczka nie atlas – walnąłem bezsensownie.
– A czy to istotne, na czym bym ci obciągnęła?
– W tej chwili najmniej istotne – potwierdziłem skwapliwie.
Wstała i podeszła do mnie, kucając już zsuwała mi majtki. Kutas wyskoczył stercząc mocno, wzięła go do ręki i zaczęła nim lekko ruszać przyglądając się jemu z zaciekawieniem. Po chwili już go miała w ustach. Przez chwilę ssała go całego a po minucie już ocierała się nim po policzku, jakby chciała czuć jego delikatną skórę na swojej buzi. Po chwili znowu go ssała wkładając go bardzo głęboko. Czując wielkie podniecenie złapałem ja za włosy dociskając lekko kutasa, żeby wszedł jej aż po same migdałki. Po chwili puściłem, złapała oddech i ręką zaczęła trzepać mojego kutasa. Robiła to sprawnie i szybko.
– Nie spuszczaj się chcę do buzi – Powiedziała szeptem nie przerywając trzepania.
Próbowałem niezdarnie sięgnąć do jej cipki, ale stanowczo odsunęła rękę.
Nie – dziś tylko lodzik innym razem mnie wyruchasz – Powiedziała stanowczo.
I znowu miała go w ustach ssała, dotykając dłońmi moich jajek, a po chwili już je liżąc, wkładając sobie do ust i ssąc jak jakieś słodkie delicje. Po chwili czułem, że za chwile się spuszczę, ona też to wyczuła, szybko wkładając kutasa do ust. Poczułem orgazm, moja sperma wytrysnęła wprost w jej usta, a ona „łapczywie” ją połykała, nie przerywając obciągania. Kiedy już skończyłem jeszcze przez chwilę go pieściła i ssała.
Wstając stwierdziła:
– No i popsułam Ci trening – jakby z wyrzutem do samej siebie…Dokończysz teraz?
– Teraz? Nic nie dokończę i nie popsułaś było bardzo miło.
– Tylko dlaczego nic więcej? – Spytałem.
– W ten upał? – Za gorąco, ale obiecuję, że powtórzymy to jak chcesz. Ja jestem bardzo chętna na sex.
– Ale mam jeden warunek – Dodała.
– Jaki?
– Chcę się tu pieprzyć a nie w domu na kanapie. Ok.?
– Zgoda – zaakceptowałem skwapliwie.
– No to się ubieraj i zapraszasz mnie na lody. Chociaż już ciepłego dziś próbowałam, a tak na marginesie to masz smaczną spermę.

Więcej opowiadań erotycznych znajdziecie na stronie głównej portalu zarwij.pl.

 

 

Coś – opowiadanie erotyczne

coś

Opowiadanie Erotyczne

Coś

Zaczęło się zupełnie niewinnie. Zwykła znajomość a może niezupełnie zwykła. Pracowałam dosyć często do późnych godzin nocnych. Tak mijały dni, tygodnie miesiące. Zaprzyjaźniłam się z jedną koleżanką z pracy oraz osobą, która nadzorowała moją pracę. Dosyć często spędzaliśmy wspólne wieczory. Wesołe spotkania po pracy. Coraz częściej zastanawiałam się nad bliższą znajomością ze swoim „szefem”. Z jednej strony mnie przyciągał a z drugiej bardzo krępował.
Pewnego wieczoru zrobiliśmy sobie mini imprezkę. Kolacja a do niej piwko. Minęło kilka godzi zostały wypite piwo. Zaczęły się pikantne żarty i dziwne zakłady. Dziwne, bo byłam osobą w związku, więc nie powinnam wziąć w tym udziału hmmm…,ale to było silniejsze ode mnie. Mówiliśmy o granicach i barierach. Wreszcie doszło do zakładu, że spędzę noc ze swoim „szefem”. Normalnie pewnie bym się nie zgodziła, jednak coś mnie kusiło. Zgodziłam się i on również.

Położyliśmy się…. i nic się nie wydarzyło prócz dużego podniecania, czułam jego oddech, jego bliskość. Pragnęłam go, ale nic nie mogłam zrobić. Leżałam na boku a on bardzo blisko mnie. Czułam jego podniecenie, twardniejącego penisa. Dotykał mnie a ja pragnęłam być z nim bardzo blisko. Chciałam czuć go w sobie, jednak zabrakło mi odwagi i zabrałam jego rękę z mojego uda. Oficjalnie wygrałam zakład, gdyż wstał i wyszedł.

Niby nic się nie wydarzyło a ja do dziś wspominam to podniecenie, pożądanie.
Minęło kilka miesięcy i poszliśmy na wspólną imprezę. Wróciliśmy i każdy poszedł do swojego pokoju. Zachciało mi się do toalety, chociaż z upływem czasu wydaje mi się, że to pretekst. Do jednej z toalet przechodziło się przez pokój „szefa”. Były inne, ale ja wybrałam tę. Otworzyłam drzwi nie zastanawiając się, że może śpi, że mogę go obudzić. Leżał w łóżku, nie wiem, dlaczego zbliżyłam się. Było to bardzo dziwne dla mnie, nieracjonalne.

Włożyłam rękę pod kołdrę i zaczęłam masować jego kutasa. Sprawiło mi to przyjemność i jemu też, gdyż czułam, jak staje się twardy. Robiłam to bez zastanowienia i praktycznie bez słowa. Po chwili wzięłam go do buzi, czułam, jak jest coraz twardszy. Wkładałam go coraz głębiej, lizałam. Przez myśl przebiegały mi różne myśli, dlaczego to robię. Dotykanie go bardzo mnie podniecało, stawałam się mokra, chciałam mieć go w cipce, ale nie miałam na tyle odwagi. Zabawa jego fiutem doprowadzała, że byłam coraz bardziej mokra i podniecona. Pieściłam go ustami i dłonią, spuścił się. Czułam smak jego spermy, była bardzo smaczna. Wstałam i poszłam do łazienki. Nie wiem, co spowodowało, że tak się zachowałam, ale coraz bardziej go pragnęłam.

Następnego dnia odczuwałam lekki dyskomfort, aczkolwiek niedługo. Niebawem sytuacja powtórzyła się, działał na mnie jak magnez. Do tej pory nie rozumiem tego. Nie rozumiałam też tego, iż było mu miło, jednak nic nigdy nie mówił. Nie mówił by coś zrobić, ale też nigdy nie protestował, jeśli coś robiłam. Może to mnie tak pociągało, jego niedostępność. Lubiłam sytuacje prowokujące, lubiłam bawić się jego kutasem, jednak z upływem czasu chciałam coś więcej.

Inne opowiadania erotyczne znajdziesz w dziale sex opowiadania

seks telefon

Blog Erotyczny | Opowiadania Erotyczne - Sex Telefon
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak rozpoznawanie użytkownika po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookie, przeglądając karty po lewej stronie.