seks i pornografia

Seks i pornografia – chleb powszedni każdego z nas?

Seks i pornografia – chleb powszedni każdego z nas?

Dziś seks i rozmowy o nim nie budzą żadnych kontrowersji – wręcz przeciwnie. Wielu psychologów uważa, że jeśli nasze życie seksualne jest udane – związek też taki będzie. Nie od dziś wiadomo, że dobry seks (zwłaszcza zakończony orgazmem) jest dla nas jak lekarstwo. Pomaga łagodzić bóle mięśni, bóle głowy, dodaje nam sił, poprawia nastrój a nawet ma wpływ na naszą cerę. Co tu dużo mówić – seks uszczęśliwia i odejmuje lat!

Wraz z popularnością i “otwartością” związaną z seksem, powstaje w sieci coraz więcej stron porno dla dorosłych, z których możemy czerpać inspiracje, albo po prostu – zobaczyć dobrego porno – chociażby w ramach gry wstępnej. Poza filmami na takich stronach znajdziemy zdjęcia czy gify porno – od nas samych zależy co będziemy oglądać tym razem.

Często jednak bywa tak, że seks staje się wyjątkowo monotonny, coraz więcej związków skarży się na nudę w łóżku! Mimo, że tyle pomysłów na dobry seks można znaleźć w sieci… nadal nuda? Mamy dla Was ciekawą propozycję! Odstawcie filmy porno, gify porno i zdjęcia na bok a weźcie do ręki telefon i… zabawcie się w sekstelefon!

Gra wstępna nieco inaczej.

Czym jest sekstelefon? Na pewno określenie to słyszeliście już nie raz, jednak nie zagłębialiście się w temat, prawda? A szkoda!

Dla par, które spędzają większość czasu z dala od siebie, seks telefon to świetny sposób na podtrzymanie gorącej atmosfery w związku. Kiedy macie wolną chwilę zadzwońcie do siebie, spróbujcie poświntuszyć… możecie też wysyłać do siebie niegrzeczne zdjęcia…? Nie tylko ci, którzy na co dzień żyją z dala od siebie mogą bawić się w seks telefon. Ci, którzy chcą po prostu dobrze się bawić z partnerem/partnerką; budować napięcie cały dzień, by wreszcie spotkać się wieczorem i paść w swoje ramiona… Wyobraźcie to sobie… siedzicie w pracy, macie właśnie ważne zebranie i nagle sięgacie po telefon a tam sms od waszej ukochanej/ukochanego… jak zabawia się w łazience, albo w schowku na szczotki…? Co wy na to? Od razu chcielibyście do nich dołączyć, prawda!? Już wiecie o co chodzi w sekstelefonie?

Jeśli dopiero chcecie zacząć swoją przygodę z sekstelefonem pamiętajcie, że ważne jest wyczucie. Owszem, wspomnieliśmy o pikantnej fotce podczas zebrania w pracy, ale… na początku takich zabaw weźcie na “wstrzymacie” z takimi pomysłami. Odbiorca wiadomości może się nieźle stresować spotkaniem i Twoja pikantna wiadomość nie zrobi na nim wrażenia, albo zwyczajnie sprawi, że nie będzie mógł skupić się na spotkaniu, do którego przygotowywał się od miesiąca.

Według panów, najlepszym momentem na zabawę w sekstelefon jest poranek. Oboje zaspani, jeszcze w łóżku… Tak samo możecie spróbować bawić się na „dobranoc” – uwierzcie, szeptanie sobie świństewek do ucha nie skończy się tylko na rozmowie… i z pewnością ten rodzaj zabawy wasi partnerzy będą chcieli powtarzać częściej! Wy zresztą też – przekonajcie się sami!