Gorąca sąsiadka.

Gorąca sąsiadka.

Opowiadanie Erotyczne

Ta historia, mimo że może krótka i dziwna, ale zapewniam Was, że całkiem prawdziwa.

Mieszkając w niedużym bloku, bo zaledwie 3 piętrowym i jednej klatce schodowej każdy znał się z każdym. Żadna nowa osoba pojawiająca się w naszym bloku nie mogła nikomu umknąć, tym bardziej jak była to młoda ładna dziewczyna. Właśnie taka dziewczyna pojawiła się u nas w czerwcu wynajmując jedno z mieszkań. Na trzecim piętrze tuż obok mojego.

Nigdy z sobą nie rozmawialiśmy tylko wymienialiśmy zdawkowe uprzejmości, jakoś byłem zbyt nieśmiały a Ona uśmiechnięta, pełna pewności siebie i onieśmielała mnie mocno.

Kiedy w jeden z upalnych dni lipcowych wracałem około południa do domu trafiłem na moją nową sąsiadkę w drzwiach wejściowych. Przepuściłem ja pierwszą jak na dżentelmena wypadało i szedłem za nią. Była ubrana w mini spódniczkę bardzo krótką i seksowną. Kiedy tak szedłem za nią nie dało się nie zerkać na jej tyłek a jej która spódniczka powodowała, że momentami widziałem również część pośladków. Dziewczyna szła wolno a ja przyzwyczajony do szybkiego chodu wręcz ciągnąłem się za nią. Jednak zdecydowanie to mi nie przeszkadzało z przyjemnością i coraz większym podnieceniem oglądałem pośladki sąsiadki. W pewnym momencie wydawało mi się, że pod tą spódniczką nie ma majtek, ale byłem zbyt skrępowany ew. ryzykiem zauważenia mojego zainteresowania jej tyłeczkiem, żeby lepiej się przyjrzeć.

Momentami wydawało mi się, że Ona specjalnie idzie tak wolno i zdaje sobie sprawę, że ją obserwuję. Kiedy byliśmy już na 3 piętrze i każdy skierował się do swoich drzwi spojrzała na mnie z uśmiechem, który wydawał mi się dość „szelmowski” jak by mi mówił „Podobało się?”.

Tej nocy nie mogłem zasnąć ciągle myślałem o mojej sąsiadce i jej skąpym ubraniu. Marzyłem o tym, żeby ją jeszcze raz spotkać idąc za nią po schodach. Jednak mijały tygodnie a ja jej nie mogłem spotkać. Moje zawiedzenie zamieniło się w zapomnienie i przestałem „polować” na sąsiadkę.

Na początku sierpnia praktycznie o tej samej godzinie jak w lipcu znowu w drzwiach wejściowych spotkałem moją śliczną sąsiadkę. I tym razem puściłem ją pierwszą a Ona ponownie szła powoli a ja znowu delektowałem się jej prawie nagimi pośladkami, byłem już prawie pewien, że chodzi bez majtek. Tak bardzo chciałem zobaczyć jej cipkę, że zerkałem na nią coraz mniej dyskretnie. Na schodach między drugim a trzecim piętrem dziewczynie zsunęła się torebka z ramienia i pochyliła się po nią a ja przez tą chwilę zobaczyłem jej wypięty tyłek i nagą cipkę. Tak! Ona naprawdę nie miała majtek! Jeszcze będąc pochyloną obróciła głowę w moją stronę uśmiechając się a mi wtedy przeszła myśl przez głowę, że zrobiła to specjalnie. Po chwili szliśmy dalej ja nie mogłem wręcz opanować podniecenia zapewne było widać, że w moich dżinsach jest spore wybrzuszenie, ale nawet nie myślałem o tym.

Kiedy otwieraliśmy zamki swoich drzwi spojrzała na mnie zalotnie mówiąc „Do zobaczenia”. Kiedy ochłonąłem w domu po tym widoku jej nagiego tyłka i po przeanalizowaniu całej sytuacji doszedłem do wniosku, że Ona mnie prowokowała i wydawało mi się, że teraz ja powinienem przejąć inicjatywę.

No i co zrobiłem? Jak myślicie? Podpowiem Wam – zupełnie nic… dziewczyna jakieś pół roku później wyprowadziła się z naszego bloku, a ja nie miałem na tyle odwagi, żeby nawiązać z nią znajomość. Do dziś tego żałuję…

sextelefon
Tani sextelefon